Wszystkiego najlepszego z okazji połowinek
Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Mój liliowy skarb
Bardzo ładnie kocio rośnie. Śliczny chłopczyk <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Wszystkiego najlepszego z okazji połowinek

Wszystkiego najlepszego z okazji połowinek
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Mój liliowy skarb
Bulinek jest zachwycający <zakochana> <zakochana> cudnie się na niego patrzy <serce> <serce> <serce>
- dor71ta
- Posty: 51
- Rejestracja: 04 sty 2015, 16:35
- Płeć: kobieta
- Skąd: Włocławek
Re: Mój liliowy skarb
ojojoj jaki śliczny:) Ktoś tu wyrośnie na pięknego, dużego Brytka:)
- Surimi
- Posty: 156
- Rejestracja: 25 maja 2015, 13:11
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
Cioteczki, dziękuję ślicznie za wszelkie pochwały <mrgreen> Przynajmniej Wy potraficie kotełka docenić, bo Pańcie to nic a nic. Ostatnio błysnąłem przed nimi moją kocią inteligencją i sprezentowałem im przywilej ciągłego oglądania jak się na blat kuchenny dostaję a oni tego wcale nie potrafią nagrodzić i pochwalić. Tylko ciągle mnie na podłodze sadzają i jakieś całkowicie niezrozumiałe słowa - "nie wolno" - do mnie mówią. Może Wy cioteczki wiecie co to znaczy, bo ja póki co to myślę, że chcą kolejne show, w którym pokażę, jak pięknie skaczę ze stołu kuchennego na blat. Zawsze mi wtedy krzesło, po którym skacze przestawiają i muszę potem przez cały stół się rozpędzać i dawać susa, a Pańcia wtedy się za głowę łapie ale żadnego przysmaka nie chce dać i nawet co gorsza od swojego talerza odgania. W ogóle ta moja Pańcia to jakaś średnio rozumna jest, bo jeszcze nie zaczaiła, że teraz całkowicie zbyteczne jest stawianie mi tych wszystkich misek na podłodze, bo ja się teraz pięknie mogę sam obsłużyć na blacie z NASZEGO wspólnego talerza bez dodatkowych serwisów...
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój liliowy skarb
No jakas faktycznie MALO POJETNA Pancia Ci sie trafila, koteczku
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Mój liliowy skarb
<lol> nie martw się, człowieki w końcu rozumieją że dla kota najfajniej się je NA blacie <mrgreen>
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: Mój liliowy skarb
Hihi, a to ci bestyjka <lol> Pańcia, nadrób ten swój savoir vivre, bo jakaś taka niekulturalna jesteś! 
- nmin
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 sie 2014, 21:01
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Watford (UK)
Re: Mój liliowy skarb
Pańcia, nie szkoda Ci czasu na mycie tych misek z podłogi, gdy grzeczny kotek może jeść z Wami? <lol>
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
No cóż, okrutny losie, widzę że wszystkie forumowe cioteczki wspierają naszego niesfornego koteła w zaanektowaniu mojego dotychczas! czyściutkiego blatu kuchennego i przyłączeniu go do terenów domowego kociego królestwa. Oficjalnie muszę to zatem ogłosić... blat kuchenny został podbity! a wszelkie próby kompromisu zostały przez zwycięskiego zdobywcę odrzucone...
A oto i Pan i Władca na swoich nowych włościach:



A tak się z kolei hultaj prezentował na przestrzeni dwóch ostatnich miesięcy w bardziej cywilizowanych miejscówkach






Pozdrawiamy! Agata, Marcin i Buliś
A oto i Pan i Władca na swoich nowych włościach:



A tak się z kolei hultaj prezentował na przestrzeni dwóch ostatnich miesięcy w bardziej cywilizowanych miejscówkach






Pozdrawiamy! Agata, Marcin i Buliś
