Hugo & Maniuś
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Hugo & Maniuś
I to najważniejsze

-
maj-a28
- Hodowca
- Posty: 242
- Rejestracja: 03 lis 2013, 12:33
- Hodowla: Z Zielonego Gaju*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Czestochowa
- Kontakt:
Re: Hugo & Maniuś
Hugusiu dobrze, że juz lepiej i za zdrówko Twoje mocno kciuki zaciskam <ok> A Manius jaki juz duży , no lale nie ma co sie dziwić jak z Pancia kanapki podjada <lol>
- Aleex
- Posty: 976
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 19:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Pionki
- Kontakt:
Re: Hugo & Maniuś
Witamy wszystkie ciocie i przedstawiamy nowe wieści 
Przeżywamy trudny okres, po chwilowej poprawie u Hugusia nastąpił nawrót choroby. Na szczęście pańcia (czyli ja <lol> ) to straszna panikara i wszystkie najmniejsze zmiany wychwytuje w mgnieniu oka, jak pies gończy wyniucha niewłaściwy zapach z pysia. Dlatego nawrót choróbska został stłumiony w zarodku.
Huguś jest przebadany na wszystkie strony - krew (było dobrze, jest lepiej), mocz - jest ok, wszelkie proporcje składników krwi i moczu - jest ok. Tylko PH moczu raczej neutralne niż kwaśne, ale o to zadbamy, jak Huguś już całkiem wydobrzeje. Czekamy jeszcze na wyniki pełnego profilu krwi, będą jutro wieczorem.
Hugusieniek nadal bierze zastrzyki: antybiotyk i przeciwzapalny + przeciwbólowy oraz od czasu do czasu kroplówki. W łapce znów pojawił się dziś wenflonik, bo kroplówki podskórne nie służą mu (nie lubi ich po prostu). Te kroplówki dlatego, bo Huguś wcale nie ma apetytu, a jak dostał lek na apetyt, to zjadł tyle, że zaczął wymiotować.
Na szczęście dziś już mogę napisać, że sytuacja jest ogarnięta. Doleczanie potrwa jeszcze kilka dni i będzie ok. Wprawdzie nasz pan doktor stwierdził, że jestem pierwszą panikarą, ale jeśli chodzi o koty, to wcale się tego nie wstydzę. Nie wiem, ile mi przybyło siwych włosów podczas choroby Hugusia, ale na szczęście wychodzimy z tego.
Dziś moje duże szczęście, jak zobaczyło kroplówkę, podrapało mi twarz, wyglądam niezwykle atrakcyjnie <shock> <strach> <lol> , ale co tam - wszystko się zagoi.
W domu mój osobisty mąż stwierdził, że mój kot odważył się na coś, na co on nigdy by sobie nie pozwolił, ale widać kotu wolno więcej
Tak więc - chyba nareszcie wszystko się klaruje.
A Maniuś zdrowy, aktywny i nieustająco sprawdzany wizualnie, czy nic się nie dzieje. Mięcho wcina, karmę mokrą uwielbia i jest zrozpaczony, jak musi jeść suchą. Ale musi, bo jest zdrowa. Maniuś jest przekochany, waży już 2650 g i jest takim naszym złotym okruszkiem.
Wybaczcie, że dziś bez zdjęć i że rzadko piszę, ale każda kroplówka trwa 2,5 - 3 godziny + badanie i zastrzyki, więc większość czasu po pracy spędzam już trzeci tydzień w klinice weterynaryjnej.
Kciuki jeszcze się przydadzą, ale wszystkie dobre fluidy dotarły i zadziałały. Dziękujemy za nie serdecznie.
Przeżywamy trudny okres, po chwilowej poprawie u Hugusia nastąpił nawrót choroby. Na szczęście pańcia (czyli ja <lol> ) to straszna panikara i wszystkie najmniejsze zmiany wychwytuje w mgnieniu oka, jak pies gończy wyniucha niewłaściwy zapach z pysia. Dlatego nawrót choróbska został stłumiony w zarodku.
Huguś jest przebadany na wszystkie strony - krew (było dobrze, jest lepiej), mocz - jest ok, wszelkie proporcje składników krwi i moczu - jest ok. Tylko PH moczu raczej neutralne niż kwaśne, ale o to zadbamy, jak Huguś już całkiem wydobrzeje. Czekamy jeszcze na wyniki pełnego profilu krwi, będą jutro wieczorem.
Hugusieniek nadal bierze zastrzyki: antybiotyk i przeciwzapalny + przeciwbólowy oraz od czasu do czasu kroplówki. W łapce znów pojawił się dziś wenflonik, bo kroplówki podskórne nie służą mu (nie lubi ich po prostu). Te kroplówki dlatego, bo Huguś wcale nie ma apetytu, a jak dostał lek na apetyt, to zjadł tyle, że zaczął wymiotować.
Na szczęście dziś już mogę napisać, że sytuacja jest ogarnięta. Doleczanie potrwa jeszcze kilka dni i będzie ok. Wprawdzie nasz pan doktor stwierdził, że jestem pierwszą panikarą, ale jeśli chodzi o koty, to wcale się tego nie wstydzę. Nie wiem, ile mi przybyło siwych włosów podczas choroby Hugusia, ale na szczęście wychodzimy z tego.
Dziś moje duże szczęście, jak zobaczyło kroplówkę, podrapało mi twarz, wyglądam niezwykle atrakcyjnie <shock> <strach> <lol> , ale co tam - wszystko się zagoi.
W domu mój osobisty mąż stwierdził, że mój kot odważył się na coś, na co on nigdy by sobie nie pozwolił, ale widać kotu wolno więcej
Tak więc - chyba nareszcie wszystko się klaruje.
A Maniuś zdrowy, aktywny i nieustająco sprawdzany wizualnie, czy nic się nie dzieje. Mięcho wcina, karmę mokrą uwielbia i jest zrozpaczony, jak musi jeść suchą. Ale musi, bo jest zdrowa. Maniuś jest przekochany, waży już 2650 g i jest takim naszym złotym okruszkiem.
Wybaczcie, że dziś bez zdjęć i że rzadko piszę, ale każda kroplówka trwa 2,5 - 3 godziny + badanie i zastrzyki, więc większość czasu po pracy spędzam już trzeci tydzień w klinice weterynaryjnej.
Kciuki jeszcze się przydadzą, ale wszystkie dobre fluidy dotarły i zadziałały. Dziękujemy za nie serdecznie.
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Hugo & Maniuś
Aleex, potrzymam kciuki jeszcze, az Huguś bedzie całkowicie zdrowy <serce>
<ok> <ok> <ok>
Dzielni wszyscy jestescie, Huguś musi być bardzo wymęczony tymi wizytami w lecznicy, bidulek
No i apetycik niech mu w końcu wróci zeby miał siły zdrowo brykać z młodszym braciszkiem
A że kotu wszystko wolno to wiadomo, co tam karoseria Panci <diabeł>
Dzielni wszyscy jestescie, Huguś musi być bardzo wymęczony tymi wizytami w lecznicy, bidulek
No i apetycik niech mu w końcu wróci zeby miał siły zdrowo brykać z młodszym braciszkiem
A że kotu wszystko wolno to wiadomo, co tam karoseria Panci <diabeł>
- Aleex
- Posty: 976
- Rejestracja: 07 kwie 2014, 19:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Pionki
- Kontakt:
Re: Hugo & Maniuś
[/quote] A że kotu wszystko wolno to wiadomo, co tam karoseria Panci <diabeł>
[/quote]
Pewnie, że nieważna <lol> <lol> <lol> Mój syn, jak mnie zobaczył, to stwierdził, że mam świetną dekorację na Halloween

Pewnie, że nieważna <lol> <lol> <lol> Mój syn, jak mnie zobaczył, to stwierdził, że mam świetną dekorację na Halloween
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Hugo & Maniuś
Aleex zaciskam ogromne <ok> <ok> <ok> <ok> za zdróweczko Hugusia

- dagusia
- Posty: 2001
- Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
- Płeć: kobieta
- Skąd: Ireland
Re: Hugo & Maniuś
Cała nasza trojeczka 3ma mocno kciuki za Hugusia <ok> <ok> ja dwa a kociaki po 4 <ok> <ok> <ok> <ok>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Hugo & Maniuś
Ogromne kciuki za Hugusia! <ok>
Niech te godziny spędzone w klinice szybko zaowocują pełnią zdrowia <ok>
No i wiadomo co komu wolno, hierarchia w domu została ustalona raz na zawsze

No i wiadomo co komu wolno, hierarchia w domu została ustalona raz na zawsze
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Hugo & Maniuś
Hugusiu, ciocia nie puszcza <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
<zakochana>
- Natashas
- Posty: 1075
- Rejestracja: 12 gru 2014, 17:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Hugo & Maniuś
Dużo zdrówka Hugusiu <ok> <ok> <ok> <ok>
Wszystko będzie dobrze

Wszystko będzie dobrze
