Eris ♡ Merlin i Morgana ♡
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Eris ♡
Tylko że już ma zbyt długie: stuka nimi o parkiet, zadrapała sobie lekko uszko, nas przy zabawie też zaczyna zahaczać, no i aktywność przy drapaczku wskazuje na to, że jej przeszkadzają <diabeł>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Eris ♡
Na takich twardych zawodników to najlepiej próbować na śpiocha i stopniowo choćby po dwa pazurki na dzień 
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Eris ♡
Na twardych zawodników to nic nie da, bo koty potrafią obudzić się, i być w pełnej gotowości bojowej, w ułamku sekundy <lol>
Na takich zawodników wet, albo jeszcze spróbujcie wersji z wyjściem, na przykład z transporterem do samochodu, i tam spróbujcie obciąć pazurki. Jeśli to nie pomoże, dla wszystkich lepiej będzie, jeśli po prostu raz na jakiś czas odwiedzicie weterynarza, i on obetnie, zwłaszcza, że on zrobi to na pewno krócej, czyli na dłużej wystarczy.
Na takich zawodników wet, albo jeszcze spróbujcie wersji z wyjściem, na przykład z transporterem do samochodu, i tam spróbujcie obciąć pazurki. Jeśli to nie pomoże, dla wszystkich lepiej będzie, jeśli po prostu raz na jakiś czas odwiedzicie weterynarza, i on obetnie, zwłaszcza, że on zrobi to na pewno krócej, czyli na dłużej wystarczy.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Eris ♡
Dorotko a pamiętasz, jak się Tobinek stawiał przy obcinaniu pazurków, jak go przywiozłaś?
A teraz siedzi grzeczniutki jak trusia z kopytkami do góry i bez ceregieli obcinamy wszystkie pazurki <mrgreen>
A teraz siedzi grzeczniutki jak trusia z kopytkami do góry i bez ceregieli obcinamy wszystkie pazurki <mrgreen>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Eris ♡
Bo on nie miał nigdy jakichś oporów, pewnie wtedy był zestresowany i zainteresowany nowym miejscem, i tak się to skończyło wiercipięctwem, ale generalnie nie zapamiętałam go jako strasznie nerwowego przy pazurkach. Obcinasz dokładnie w takiej samej pozycji, w jakiej ja obcinam swoim kotom: na pleckach na kolanach, więc nie jest to dla niego problemem, ani niczym nowym.
Są koty, których nie przeskoczysz, nawet na śpiocha, na przykład tato Tobinka <lol> I to mimo tego, że jestem naprawdę wprawna i szybka. Czasami uda mi się po pazurku na dwie raty rozłożyć, ale generalnie u mnie nie ma takich ceregieli, bo kotów więcej, niż jeden, i nie będę na śpiocha na każdego polować, pazurki trzeba obciąć, i nie ma zmiłuj <lol> Do pomocy przy Fado mam Arka, jest doskonały w pewnym przytrzymaniu, operacja trwa minutę, i po sprawie. Co ciekawe, Fado nie ma żadnych problemów z obcinaniem pazurków na tylnych łapach <mrgreen>
Clarę przytrzymuje Agnieszka.
Pozostałe koty grzeczne i cierpliwe
Tak naprawdę trzeba umieć kota przytrzymać, te wrażliwe w łapach nie dadzą się przekupić, nie ma to sensu, i każde przedłużanie sprawy tylko ją pogarsza, i wywołuje taki właśnie foch. Jeśli nie ma się wprawy w takich rzeczach, lepiej dla wszystkich jest wyjść do weta, naprawdę. Kot nie może "wygrywać" w operacjach technicznych, nie może wiedzieć, że jak się postara, to mu się upiecze, to bardzo złe sygnały.
Są koty, których nie przeskoczysz, nawet na śpiocha, na przykład tato Tobinka <lol> I to mimo tego, że jestem naprawdę wprawna i szybka. Czasami uda mi się po pazurku na dwie raty rozłożyć, ale generalnie u mnie nie ma takich ceregieli, bo kotów więcej, niż jeden, i nie będę na śpiocha na każdego polować, pazurki trzeba obciąć, i nie ma zmiłuj <lol> Do pomocy przy Fado mam Arka, jest doskonały w pewnym przytrzymaniu, operacja trwa minutę, i po sprawie. Co ciekawe, Fado nie ma żadnych problemów z obcinaniem pazurków na tylnych łapach <mrgreen>
Clarę przytrzymuje Agnieszka.
Pozostałe koty grzeczne i cierpliwe
Tak naprawdę trzeba umieć kota przytrzymać, te wrażliwe w łapach nie dadzą się przekupić, nie ma to sensu, i każde przedłużanie sprawy tylko ją pogarsza, i wywołuje taki właśnie foch. Jeśli nie ma się wprawy w takich rzeczach, lepiej dla wszystkich jest wyjść do weta, naprawdę. Kot nie może "wygrywać" w operacjach technicznych, nie może wiedzieć, że jak się postara, to mu się upiecze, to bardzo złe sygnały.
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Eris ♡
Ostatnio przy głaskaniu na kanapie dała sobie jednego pazurka wyciąć, właśnie z tyłu, a potem się zorientowała i w nogi. Jeszcze spróbujemy dziś raz. Może się uda sprytem. Jak nie, to trudno, jutro pakujemy i do weta.
Ona nie gryzie ani nie warczy, tylko po prostu stara się uciec, nie wiem czy to coś zmienia w kwestii pazurkowych rokowań...
Ona nie gryzie ani nie warczy, tylko po prostu stara się uciec, nie wiem czy to coś zmienia w kwestii pazurkowych rokowań...
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Eris ♡
Uprzejmie informuję, że jesteśmy do przodu o kolejne dwa. Nie na siłę i nie na śpiocha, tylko na miziaka <lol> Przy głaskaniu zawsze tak pręży łapki, to czasem nawet bez protestów da przyłapany pazurek uciąć. Potem trochę straciła cierpliwość, więc pozwoliłam jej pójść odpocząć. Może w końcu mi się uda wszystkie ciachnąć.
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Eris ♡
Powodzenia
<ok>
U nas też był cyrk z Mordimerem, ale znaleźliśmy sposób jak go trzymać, żeby nie czuł się bardzo źle, a poza tym chyba się pogodził z losem i czasem tylko pomiaukuje, ale już się nie wyrywa aż tak, czasem trzeba go postawić na podłodze i znów wziąć na ręce i tyle. Może i Eriska się przyzwyczai z czasem... a póki co zostaje Wam obcinanie na raty albo wet...
U nas też był cyrk z Mordimerem, ale znaleźliśmy sposób jak go trzymać, żeby nie czuł się bardzo źle, a poza tym chyba się pogodził z losem i czasem tylko pomiaukuje, ale już się nie wyrywa aż tak, czasem trzeba go postawić na podłodze i znów wziąć na ręce i tyle. Może i Eriska się przyzwyczai z czasem... a póki co zostaje Wam obcinanie na raty albo wet...
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Eris ♡
Trzeba znaleźć po prostu sposób na swojego gagatka <mrgreen>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Eris ♡
Jak z dziećmiSonia pisze:Trzeba znaleźć po prostu sposób na swojego gagatka <mrgreen>
