*Kostek*Sonia*Rominka*

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Luinloth »

Eriś jadła z przyzwyczajenia tyle samo co wcześniej i zdziwiona, że brzuszek niby pełny, a jakoś tak nie bardzo...
Na szczęście Purizon przyjechał :)
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: elsa »

U nas wybawieniem dla Kostka jest BARF, jemu nigdy sucha karma nie służyła, bo miał luźne i śmierdzące kupy. Odkąd jest na BARFie w ogole nie czuć, że kot był w kuwecie, a i same zguby są idealne <mrgreen> Zdarzało się, że podjadł dziewczynom chrupki i już kleksy się pojawiały <wsciekly>

Wszystko byłoby super z BARFem, gdyby tak jeszcze mięso (baranina, jagnięcina) i podroby cielęce były dostępne, a to trzeba latać, zamawiać, nie zawsze wszystko jest, taka trochę droga przez mękę <diabeł>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Sonia »

U mnie po PoN-ie też było coraz gorzej. Doszło do tego, że jak tylko szły do kuwety, to ja już w pogotowiu z papierem toaletowym stałam. Niby nie było biegunek, ale zawsze tyłek był wymazany i musiałam podcierać. Odstawiłam więc PoN i przez dłuższy czas oba miśki jadły RC Gastro, żeby brzuszki się zregenerowały. W tym tygodniu zaczęłam wprowadzać karmę Canagan wersję kurczakową. Miśkom bardzo smakuje i po dwóch dniach, jak na razie w kuwecie nic się niepokojącego nie dzieje. Został mi jeszcze litrowy słoik Gastro do mieszania, więc w dosyć szybkim tempie będę chyba przechodziła na tą nową karmę. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok.
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Luinloth »

elsa pisze:U nas wybawieniem dla Kostka jest BARF, jemu nigdy sucha karma nie służyła, bo miał luźne i śmierdzące kupy. Odkąd jest na BARFie w ogole nie czuć, że kot był w kuwecie, a i same zguby są idealne <mrgreen> Zdarzało się, że podjadł dziewczynom chrupki i już kleksy się pojawiały <wsciekly>

Wszystko byłoby super z BARFem, gdyby tak jeszcze mięso (baranina, jagnięcina) i podroby cielęce były dostępne, a to trzeba latać, zamawiać, nie zawsze wszystko jest, taka trochę droga przez mękę <diabeł>
Ja mam za mały zamrażalnik na BARF niestety. Ale w sumie to trochę offtop, bo tu wątek o Twoich pięknych kotach, a nie o mokrej karmie :D
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: elsa »

No ale karma ma służyć moim kotom (może przy okazji i Waszym), więc jak najbardziej możemy rozmawiać i wymieniać się doświadczeniami! Ja nie mam nic przeciwko <mrgreen>


Czy ta RC Gastro to ta? http://www.zooplus.pl/shop/koty/karmy_s ... nin/307045

Teraz nie wiem, czy wrócić do Orijena, czy zamawiać RC?

Bo jest jeszcze taki preparat i chcę go nabyć w celu odbudowy flory http://www.zooplus.pl/shop/gryzonie/prz ... grau/61367
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: elsa »

Sonia pisze:U mnie po PoN-ie też było coraz gorzej. Doszło do tego, że jak tylko szły do kuwety, to ja już w pogotowiu z papierem toaletowym stałam. Niby nie było biegunek, ale zawsze tyłek był wymazany i musiałam podcierać. Odstawiłam więc PoN i przez dłuższy czas oba miśki jadły RC Gastro, żeby brzuszki się zregenerowały. W tym tygodniu zaczęłam wprowadzać karmę Canagan wersję kurczakową. Miśkom bardzo smakuje i po dwóch dniach, jak na razie w kuwecie nic się niepokojącego nie dzieje. Został mi jeszcze litrowy słoik Gastro do mieszania, więc w dosyć szybkim tempie będę chyba przechodziła na tą nową karmę. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok.

Trzymamy kciuki wszystkimi rękoma i łapkami, żeby wszystko było ok! <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Sonia »

Tak, to ta karma, której wstawiłaś link.
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Kamiko »

Ile pięknych zdjęć się naoglądałam , dziewczynki rosną przepięknie , a Kostuś jaki już kawaler :-) :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Fusiu »

elsa pisze:Tak sobie myślę, że jeżeli ten PON służy Sonii, to będę jej podawała, pod nadzorem oczywiście, żeby Romcia nie miała dostępu. Kupiłam 4 kg <roll>

Teraz mam jeszcze pytanko jaka karma po PON jest godna uwagi? Kociaki dostawały Orijena i było wszystko dobrze, ale chciałam im cosik najlepsiejszego zafundować <mrgreen> Orijen ma dużo węglowodanów, prawda?

Ma 20% węglowodanów (Jak większość bezzbozówek)- jest to wartość niska jak na standardy naszego rynku... Pon Farm Mix ma ich 25% tak dla porównania. Ja byłam z Orijena bardzo zadowolona, to fajna karma. Jeżeli wszystko jest ok, nie musisz jej zastępować inną.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: *Kostek*Sonia*Rominka*

Post autor: Miss_Monroe »

Tylko karmę Gastro należy stosować co najmniej dwa miesiące, aby karma "zadziałała" i jest się jedynie na tej karmie. Bez żadnych dodatków, typu mokra karma, mieszanie z inną itp. Po jakimś czasie można wprowadzać stopniowo po jednej, nowej rzeczy do jadłospisu.
Nie zawsze najlepsza karma będzie służyć naszemu kotu, warto pomysleć w takim razie o karmie Orijen czy TOTW, ale jedynie wersja Wild Rocky Mountain Feline.
Zablokowany