Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
dagusia
Posty: 2001
Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
Płeć: kobieta
Skąd: Ireland

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: dagusia »

Ja mam o tyle fajnie, że moje dwa futrzaki daja się brać na ręce :-) Co prawda nie są typowo nakolankowe, ale na rece kilka minut posiedzą :-) tzn musze być na stojąco bo na siedzaco nie da rady.... chociaz..... ostatnio Gaspi dwa razy przyszedł do mnie do ubikacji i siedział ze mna na kolanach- musiałam myziac i myziać a on sobie mruczał <lol> tylko czemu akurat zawsze w WC?? :haha: :haha: :haha:
Awatar użytkownika
anex
Posty: 270
Rejestracja: 07 lip 2015, 18:23
Płeć: K
Skąd: WAW

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: anex »

Yam, przyznaj, ile tak wytrzymała królowa puchu? Jako że jej mina mówi sama za siebie + cyknęliście dwie fotki, obstawiam góra 4 sekundy <lol>

A propos noszenia i trzymania - mój koteł też zbytnio nie przepada za noszeniem, w żadnej pozycji. Chwilę - owszem, ale zaraz się wyrywa. Czasami, jak mnie najdzie ochota na czułości, łapię go z podłogi (tak go łapię jak ta Pani tego tutaj <mrgreen> : http://designyoutrust.com/wp-content/up ... 1/1042.jpg), przytulam, wytarmoszę, strzelę kilka całusów i puszczam wolno - toleruje to. Natomiast kot mojej koleżanki jest mistrzem gry pozorów. Owszem, można go trzymać, miętolić, tarmosić, utulić jak dziecko. Wszystko można z nim wtedy zrobić, ani drgnie. Znosi to nawet godnie (no dobra, mina mówi sama za siebie). Ale wystarczy tylko lekko poluzować uchwyt, by mógł się wydostać - zwiewa jak rażony prądem <rotfl>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

<lol> No tak z 20 sekund, TZ pstryknal z 8 fotek (do pokazania nadaja sie te dwie, reszta w smietniku, bo poruszone albo naswietlone).
Tak serio, to Missunia jakos mocno sie przed takimi kilkusekundowymi pieszczotami nie broni, dosc czesto tak ja lapie (TZ tez, ale on chwyta troche inaczej), oczywiscie jak zaczyna sie wyrywac, to odstawiam na podloge i spokoj. :kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

MoniQ pisze:Zawsze mnie zastanawia co koty sobie myślą jak my je tak tarmosimy, nosimy, całujemy..... :D
Missy wygląda jakby już właśnie jej się cierpliwość skończyła :D :kotek:
<lol> Eeee tam, jeszcze tak zupelnie to nie. Zobacz na drugiej fotce, wcale na "wyrywajaca sie" nie wyglada ;-))
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

norka pisze:mój Wezyr sam domaga się noszenia...zwykle o 7 rano,na szczęście nie codziennie :-)
wygląda to tak że wstaje z mojego łóżka ,idzie do przedpokoju i zaczyna wołać ,ja do niego idę a on się ustawia tak bym go wzięła na ręce w momencie kiedy go podnoszę zaczyna mruczeć i tak sobie chodzę kilka minut z rozmruczanym kotem ,rozłożonym na moim ramieniu :-)a co się nacałuję przy tym to moje <mrgreen>
<diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł>
Normalnie padlam ze smiechu <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly>
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: norka »

yamaha pisze:
norka pisze:mój Wezyr sam domaga się noszenia...zwykle o 7 rano,na szczęście nie codziennie :-)
wygląda to tak że wstaje z mojego łóżka ,idzie do przedpokoju i zaczyna wołać ,ja do niego idę a on się ustawia tak bym go wzięła na ręce w momencie kiedy go podnoszę zaczyna mruczeć i tak sobie chodzę kilka minut z rozmruczanym kotem ,rozłożonym na moim ramieniu :-)a co się nacałuję przy tym to moje <mrgreen>
<diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł> <diabeł>
Normalnie padlam ze smiechu <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly>
<lol> <lol>
Awatar użytkownika
oleena
Posty: 564
Rejestracja: 10 lut 2013, 20:57
Płeć: kobieta
Skąd: Lublin

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: oleena »

Missi raczej mało zadowolona, ale za to pańca wręcz przeciwnie <mrgreen> Pocieszę Cię, że u mnie z Guccim jest dokładnie tak samo! Jak tylko biorę go na ręce od razu cały się usztywnia, robi nieszczęśliwą minę i po kilku sekundach zaczyna się wyrywać <mrgreen> Czasem też miauczy przy tym tak żałośnie jakby działa mu się straszna krzywda <lol> Staram się to zaakceptować aczkolwiek czasem człowiek potrzebuje przytulić się do swojego futra i wsadzić w nie nos :-) Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię zapach kociego futerka <roll>
Awatar użytkownika
oleena
Posty: 564
Rejestracja: 10 lut 2013, 20:57
Płeć: kobieta
Skąd: Lublin

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: oleena »

norka pisze:mój Wezyr sam domaga się noszenia...zwykle o 7 rano,na szczęście nie codziennie :-)
wygląda to tak że wstaje z mojego łóżka ,idzie do przedpokoju i zaczyna wołać ,ja do niego idę a on się ustawia tak bym go wzięła na ręce w momencie kiedy go podnoszę zaczyna mruczeć i tak sobie chodzę kilka minut z rozmruczanym kotem ,rozłożonym na moim ramieniu :-)a co się nacałuję przy tym to moje <mrgreen> <mrgreen> po czym kładę w rozecie a on jak grzeczne dziecko zasypia a ja wracam do łóżka...potem ok 9 rano przychodzi do łóżka pod kołdrę na mruczanki i mizianki :-) :-) :-)

super Yamaszko z Missy wyglądacie ...choć poziom szczęśliwości na zdjęciu macie zupełnie inny <lol> <lol> <lol>
Z Wezyrem jak z dzieckiem <mrgreen> Słodko naprawdę :-) Aż zazdroszczę!
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

:hidden: Jestem potworem :hidden:
Ubralam grube zimowe rekawice i wyczesalam Missy za wszystkie czasy :hidden:

Wcale jej sie to nie podobalo :nie:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

Post autor: yamaha »

Jakosc zdjec bardzo kiepska, przepraszam, ale na szybko robione <roll>
Wyczesana Missy <zakochana> 8-)

Obrazek

Obrazek



Juz sie do ciebie nigdy w zyciu nie odezwe <diabeł>


Obrazek
Zablokowany