Jak juz skonczymy to pochwale sie fotkami
No i musze powiedziec, ze kocham mojego meza

Z mojego doświadczenia wynika, że on będzie potem pierwszy wszystko dla kochanego koteczka robił <lol>No i musze powiedziec, ze kocham mojego mezaW kwestii kota nie jest tak zafiksowany jak ja - ale bardzo ladnie mnie dzis obronil przed znajoma, ktora mnie od snobek i debilek co majatek na kota wydaja wyzwala. I co najwazniejsze - on rozumie dlaczego jest to wazne (rodowod). Poza moja sis i wami, on jeden rozumie <serce>
Dokładnie... święte słowa <mrgreen> Jak widzę mojego męża z naszym Busiem, jak z nim gada i co raz to nowe imiona mu wymyśla (co raz bardziej pieszczotliwe) powtarzając, że powinni się trzymać razem jako faceci w naszym domu to wiem, że stracił dla niego zupełnie głowę <serce>Sonia pisze:Tak to już jest z tymi "twardzielami", ale nie ma takiego kota, który by sobie nie poradził z takim <lol>
I tak zostanie owinięty w okół pazurka, to tylko kwestia zamieszkania pod jednym dachem <mrgreen>
<lol> <lol> <lol>aurora80 pisze: Jak widzę mojego męża z naszym Busiem, jak z nim gada i co raz to nowe imiona mu wymyśla (co raz bardziej pieszczotliwe) powtarzając, że powinni się trzymać razem jako faceci w naszym domu to wiem, że stracił dla niego zupełnie głowę <serce>