YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: yamaha »

Cudne te kociaste Twoje, bez dwoch zdan <zakochana> <zakochana>
(a Yogus to cos przeskrobal czy jak, taka ma mine przepraszajaca na przedostatnim <lol> )
Awatar użytkownika
Natashas
Posty: 1075
Rejestracja: 12 gru 2014, 17:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: Natashas »

Piękni są, można przepaść w tych ich błękitnych oczkach <zakochana> :kotek: :kotek:

Ja potrzymam kciuki za sprawy kuwetkowe <ok> <ok> <ok> <ok>
Dobrze, że Carmelci się poprawiło, oby już te drapanie ustało całkowicie <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 2533
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: Yolla »

Moje też niestety czasem się kotłują :-///// a w lecznicy też ciągle przesiadujemy jakby futra miały tam jakieś udziały i dbały o finanse naszej wetki <lol>

Rzeczywiście karmnik na czipa jest super rozwiązaniem przy konieczności stosowania dwóch różnych karm ale fakt że koszt jest duży. Zostaje tylko karmienie na godziny dopóki nie wytropicie co uczula Carmelkę.
Dobrze, że Carmelka ma się lepiej :kotek: i chyba nie ma już sensu jechać do dr Tęczy bo jak nie ma objawów to sama dieta wystarczy.

Głaski dla urwisów :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: Kamiko »

Matko jacy oni już dorośli :kotek: :kotek:
Za dobre rozwiązania <ok>
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: sandra »

Przepiekni są, szczególnie na Yogusia po prostu nie mogę sie napatrzeć, wyglada tak cudownie puszyscie ❤️ Trzymam kciuki zeby problemy z jedzonkiem zostały szybko rozwiązane :)
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: Beate »

Oczy Yogusia i pręgi Carmelci <serce> <serce>
<ok> <ok> <ok> <ok> za szybkie wyjście na prostą.
Awatar użytkownika
fado123
Agilisowy Rezydent
Posty: 3093
Rejestracja: 24 wrz 2015, 19:59
Płeć: kobieta
Skąd: slask

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: fado123 »

oj za dużo tych piękności na tym forum, co chwilę się zakochuje <zakochana> piękne koty cudowne <serce>
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: Aga12 »

Koty piękne,puchate i dostojne.A te prążki na ogonie.....no padłam po prostu.Cudniaste. :mdleje: <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: Hann »

Cudne są! Zdjęcie na podusi... <oops>

Trzymam mocne kciuki za kocie brzuszki :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Malena
Posty: 695
Rejestracja: 06 lut 2014, 20:04
Płeć: kobieta
Skąd: kujawy

Re: YOGUŚ Mazuria*PL & CARMELCIA Mikołówka*PL

Post autor: Malena »

Długo nas nie było <oops> dużo się przez ten czas działo. Przez ostatnie miesiące nie jeden raz zaliczaliśmy lekką poprawę tylko po to żeby zaraz po tym zaliczyć kolejny dół i następny itd. Suma summarum zdecydowaliśmy się na zrobienie Carmelce testów alergicznych - mimo ich niemiarodajności <oops> Okazało się, że jednak Trovet mimo początkowej poprawy bardzo jej nie służył, nie wiedzieliśmy jaką następną karmę jej kupić, a biedactwo wyglądało jakby była poparzona, rozpalona do czerwoności skóra, wydrapane do krwi futro, coraz większe gołe placki - czuliśmy się już tak bezradnie, stwierdziliśmy, że jednak spróbujemy testów i teraz z perspektywy czasu nie żałuję wydanych pieniędzy. Mamy jakieś konkrety, wiemy czego nie można jej dawać i najważniejsze, że to się sprawdza - mamy ogromną poprawę!!! a jak tylko raz zrobiłam eksperyment i dałam jej puszeczkę która podobno miała tylko 1% składnika który ją uczula, natychmiast wróciło ostre drapanie więc więcej takich prób nie robię. Wykorzystując znajomości naszej kochanej Audrey (Aniu dziękujemy Tobie i oczywiście Dominice i jej fundacji <serce> ) udało nam się zamówić dla Carmelki karmidło na chipa z 15% rabatem. Początki były trudne bo mimo, że Carmelka ma wszczepionego pod skórę chipa, karmidło nie za każdym razem się otwierało (nie wiem czy zastosowano jakiś kiepski chip czy umieszczono go w niewłaściwym miejscu i kot musi nienaturalnie głęboko usadowić się przy misce, nieomalże dotykając tułowiem do czytnika żeby miska w ogóle się otworzyła i to też nie zawsze) teraz chodzi z zawieszką która była w komplecie i nie mamy już tego problemu, ale myślę o tym żeby jednak wszczepić jej drugiego chipa bo zawieszka troszkę ją drażni. A w planach kupno drugiego karmidła dla Yogusia, żeby biedaczek z jedzeniem nie musiał czekać aż pańcia wróci z pracy.

No cóż cioteczki nie pozostaje mi nic innego jak podziękować serdecznie za wszystkie trzymane kciuki :kiss: :kiss: :kiss: i pokazać kilka fotek...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiamy cieplutko i życzymy wszystkiego najlepszego.
Zablokowany