Skoro szew jest taki "wciągnięty", to zapewne jest to taki wewnętrzny, pojedynczy, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że Elsa do niego nie dosięgnie. Interesować będzie się na pewno, ale jeśli nitka jest dobrze schowana, może uda się bez kubraczka. Szkoda, że lekarz nie założył go od razu po zabiegu, lekarze wiedzą, jak trzeba zacisnąć i powiązać sznurki, żeby kot się nie wydostał. Teraz to już łatwe nie będzie.
Kciuki za szybki powrót do zdrowia

