Elsa

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Elsa

Post autor: Dorszka »

Nie powinno jej się nic stać, to małe cięcie, ona nie wskoczy wyżej, niż pozwoli jej ewentualny ból.
Skoro szew jest taki "wciągnięty", to zapewne jest to taki wewnętrzny, pojedynczy, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że Elsa do niego nie dosięgnie. Interesować będzie się na pewno, ale jeśli nitka jest dobrze schowana, może uda się bez kubraczka. Szkoda, że lekarz nie założył go od razu po zabiegu, lekarze wiedzą, jak trzeba zacisnąć i powiązać sznurki, żeby kot się nie wydostał. Teraz to już łatwe nie będzie.

Kciuki za szybki powrót do zdrowia :)
Awatar użytkownika
gloria
Posty: 187
Rejestracja: 10 sie 2015, 10:34
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Elsa

Post autor: gloria »

Spróbowałam założyć kubraczek, udało się, zobaczymy jak długo wytrzyma, na razie jest obrażona i schowała się za łóżkiem.
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Elsa

Post autor: Fusiu »

Przypomina mi się jak zakładałam kubraczki dwóm dzikim kotkom <lol> to jest wyzwanie :mimbla:

Trzymam kciuki za szybki powrót do pełni sił <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Elsa

Post autor: asiak »

Mała spryciula :kotek:
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Elsa

Post autor: Luinloth »

Oj ten szylkowy charakterek i spryt :kotek:
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Elsa

Post autor: Kamila »

oj mi jak wet założył po wizycie kontrolnej, to ledwo Liluszka wyszła z transportera, to kubraczek już był zdjęty. Potem jakoś mi się udało założyć, no trzeba się trochę pogimnastykować, ale dla spokoju swojego i kota lepiej żeby go miała na sobie. A może jakaś fotka kubraczkowa :hidden:
Awatar użytkownika
gloria
Posty: 187
Rejestracja: 10 sie 2015, 10:34
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Elsa

Post autor: gloria »

Elsa bardzo źle zniosła wczorajszy dzień w kubraczku, praktycznie cały czas leżała, kryła się po kątach, nie była w kuwecie, musiałam ją tam zanieść i wieczorem dopiero zrobiła siku. Do misek rzadko podchodziła, ja jej podstawiałam pod pyszczek, wtedy jadła i piła. Była wpół przytomna, nawet jak siedziała to oczy jej się zamykały. Nie pozwoliła sobie sprawdzić rany, miałczała i gryzła. Na szczęście nieco się rozbudziła wieczorem i wskoczyła na drapak, zasypiała w gnieździe. Rano zdjęłam jej kubraczek, z ranką wszystko ok, założyłam Elsie rękaw z bawełnianej bluzki i do tej pory nie próbowała się dostać pod żeby wylizywać szew. Odżyła zdecydowanie, pierwsze co zrobiła po zdjęciu kubraczka to wizyta w kuwecie. Do pracy idę we wtorek i chyba dopiero wtedy założę jej kubrak. Myślę, że taki zestresowany kot wolniej zdrowieje, teraz jest w zdecydowanie lepszej formie niż wczoraj.
Awatar użytkownika
fado123
Agilisowy Rezydent
Posty: 3093
Rejestracja: 24 wrz 2015, 19:59
Płeć: kobieta
Skąd: slask

Re: Elsa

Post autor: fado123 »

biedna malunia ,będzie dobrze trzymaj się dzielnie
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: Elsa

Post autor: elsa »

I jak się miewa dzisiaj moja imienniczka-buntowniczka?

:kotek: <serce> :kotek: <serce> :kotek:

3mam kciuki za bezproblemową rekonwalescencję! <serce>
Awatar użytkownika
gloria
Posty: 187
Rejestracja: 10 sie 2015, 10:34
Płeć: Kobieta
Skąd: Katowice

Re: Elsa

Post autor: gloria »

Bez kubraczka jest super, wczoraj też rękawa się pozbyła, ale chyba jest tak, jak Dorszka pisała, że ona nie sięga do szwu, w każdym razie myje się dokładnie, ale głównie sierść, wygolona skóra jej nie interesuje... Szwów to ja się doliczyłam tylko dwóch, ranka wygląda bardzo dobrze i chyba nie przeszkadza jej w ogóle, mimo, że nitki są na zewnątrz. Nie sądziłam, że ten szew będzie taki krótki, pamiętam pierwszą kotkę ponad 20 lat temu, szew miała chyba na 5 cm albo i więcej.
Zobaczcie jak to dzisiaj u Elsy wygląda, aż się zastanawiam, czy mi kota rzeczywiście wysterylizowali :)

Obrazek
Zablokowany