A pamięta ktoś Gabriela? <oops> Trochę nas nie było na forum, ale to wszystko przez czas sesji i zaliczeń na uczelni

W każdym razie Gabryś się przypomina i melduje, że ma się dobrze :-)
A co ja pies, żeby mnie na smyczy wyprowadzać? Chyba sobie jaja robisz <wsciekly>
No dobra, jak już łazisz za mną z tym sznurkiem, to chodźmy tam <roll>
Chwilę tutaj poleżę, ale nie licz na wiele - nadal jestem zniesmaczony <diabeł>
Nie, nie spojrzę na ciebie. Nadal mam focha! <cenzura>
