Soniu. Po prostu Tamiś ma inne zalety, Ty go zbyt surowo oceniasz <lol> Jeden facet dobry w polowaniu, inny facet dobry w malowaniu obrazów, no co? <rotfl>
Fado, Beate, Kamila - ten każdy kolejny gram to moja radocha (zwłaszcza gramy idące w policzki

). A jamnikom się nie damy!
Wczoraj kupiłam u weta też preparat na pchły i kleszcze (taki spot-on). Czas na szelki i na działkę

mam tylko dylemat dotyczący szczepienia na wściekliznę. Z kim nie rozmawiam - zdania podzielone (ja jestem przeciwna ze względu na n/w okoliczności). Działka jest ogrodzona, kot w 100% cały dzień pod kontrolą, na szelkach/smyczy. Dostępu do potencjalnych dzikich zwierzątek - raczej brak (ciapciak myszy nie upoluje, nie ma szans, kręcą go co najwyżej muchy i robalki), inne koty i psy nie plączą się po posesji, kuny, łasice także nie. Co najwyżej dudek albo droździk przyleci, przycupnie, zaśpiewa i odleci jeden z drugim. No i bociany na łące za ogrodzeniem. Potencjalnego zagrożenia nie ma, a z drugiej strony - no wiecie, strzeżonego...
Szczepicie?