Yolla ta zmiana nie jest pojedyncza , nad jedną brwią jest " dziubnięcie " a nad drugą rozdrapana ranka . To alergia w opinii mojej i dwóch wetów którzy widzieli wczoraj Tosię . Przeczytałam cały wątek dotyczący alergii i wszystko się zgadza , więc pewnie tak jest . W czwartek moją uwagę zwróciło to , że widziałam Tosię drapiącą się kilka razy po głowie i szyjce co do tej pory się nie zdarzało , a wieczorem pojawiła się pierwsza malutka zmiana , w piątek wieczorem większa po drugiej stronie . Wczoraj koteńka dostała niestety steryd ,którego nie lubię , ale chyba pojedyncza dawka była konieczna i zastrzyk przeciwświądowy . Od wczoraj rana widziałam ją drapiącą się raz :-) kołnierz na wszelki wypadek mam schowany w szafie bo stwierdziłam , że może się kiedyś przydać. Mam ogromną nadzieję , że winowajcą jest antybiotyk , albo śmietanka . Obydwa odstawione w środę , mocz idealny :-) nowy drapak na wszelki wypadek też schowałam . Ja wiem , że uczulić może wszystko i w każdym momencie tylko " po cichu " liczę na to ,że byłby to zbyt duży zbieg okoliczności i wina leży po stronie trzech tygodni leczenia pęcherza i dogadzania śmietanką po tabletkach

Zmiany wyglądają lepiej , robią się strupki , ranki " ściągnęły się " , tak naprawdę za kilka dni kiedy leki przestana działać będę widziała , czy drapanie wróci . Wtedy będę się zastanawiała co dalej .