Plany jeszcze zupelnie palcem po wodzie, bo bez tej nieszczesnej wizy niewiele dalo sie planowac <lol>
Wiem, ze szukam drobnego zlotego piasku i cieplych promieni slonca na listopad
Ale gdzie wyladujemy to chyba nikt nie wie <lol>
A co do wizy to przyznam szcerze, ze bardzo mocno wydaje mi sie, ze to czysta formalnosc. Naprawde nic tam nie sprawdzali ani o nic specjalnie nie pytali. Ot, zaplacilam160 dolcow i pojechalam odciski palcow dac. Nie wiem czy komukolwiek zdarza sie wizy turystycznej nie dostac, szczerze watpie...
No mi się zdarzyło niestety nie dostać Ale to dawno temu było, początek studiów i brak stałej pracy więc nic dziwnego, ale liczyłam na cud
Od kilku lat chodzi mi po głowie ponowna próba bo marzy mi się, oj marzy... głównie Nowy York <roll>
A Wam już zazdroszczę tych planów palcem po wodzie.... <gwiżdże>
<lol> jeszcze naprawde nie ma czego zazdroscic, bo poki co nawet kontynent jeszcze nie wybrany <lol>
Moze byc tak, ze robilam wize do usa a polece do Tajlandii
Ale co tam, najwazniejsze to MIEC PRAWO WYBORU, nie ?
Zreszta fajne karaibskie wyspy mocno mnie kusza, wiec jesli nie w tym roku, to kiedys pozniej wiza sie przyda
Yam, przyznaj się, zatrzepotałaś rzęsami, ładnie się uśmiechnęłaś i Pan juz nie mógł Ci odmówić tej wizy<lol>
Cieszę się, że udało Ci się ją załatwić <ok>