Takie obserwacje poczyniłam ostatnio , że Pufka po tej rujce to bardziej dba siebie. Portki to aż lśnią z czystości <mrgreen> wstyd się przyznać ale do tej pory to biegała z mokrą małą <lol>
nikaxx pisze:Takie obserwacje poczyniłam ostatnio , że Pufka po tej rujce to bardziej dba siebie. Portki to aż lśnią z czystości <mrgreen> wstyd się przyznać ale do tej pory to biegała z mokrą małą <lol>
nikaxx pisze:Takie obserwacje poczyniłam ostatnio , że Pufka po tej rujce to bardziej dba siebie. Portki to aż lśnią z czystości <mrgreen> wstyd się przyznać ale do tej pory to biegała z mokrą małą <lol>
Ja się chyba nie doczekam w takim razie lśniących czystością portek <lol> .
Moja kota też ma ten problem, zawsze się z niej śmieje jak wyjdzie z kuwety, usiądzie gdzieś, wstanie i wtedy się orientuje, że podłoga pod nią ma kuwetowy zapach <lol> . Zakopuje biedna i zakopuje <lol>
Ja mojego Tamiego oduczyłam chodzić z mokrymi portkami. Na początku też mi stawiał pieczątki na podłodze, a potem wciąż zakopywał. Oduczyłam go tego w ten sposób, że jak wchodził do kuwety, to ja czatowałam na niego aż wyjdzie i od razu papierem toaletowym obcierałam mu zadek. Nie bardzo mu się to podobało, więc od razu wolał siadać i sam się myć <mrgreen> Teraz już dawno nie ma takich problemów z portkami.
Nikaxx kciuki się meldują. Przy dziewczynce to wiadomo, zawsze większy stres jest, przynajmniej ja tak miałam, ale jakoś tydzień przeżyjesz i będzie wszystko ok. Głaski dla Pufki