Troche nieufna i przestraszona, ale nie martw sie, przysmaczki i puszke tunczyka wyzebrala dzis ranoSonia pisze:Yam, a jak Missy przyjęła gości? Pewnie zdziwiona, że Pańci nie ma, a ktoś się po chałupie szwenda <mrgreen>
Sama pokazala, gdzie leza, Szwagier od razu zrozumial, co sie swieci !
Poprzymilala sie do nich, dala poglaskac i nawet mruczala (nie wiadomo czy do nich czy do tunczyka ktorego trzymali w rece <rotfl> )
Chyba Missy tych gosci bedzie lubic : nie dosc, ze dogadzaja, to jeszcze drzwi do ogrodu sa czaly czas otwarte <lol> <lol> <lol>