Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: yamaha »

:hug: :hug: :hug: :hug: :hug: :hug: :kotek:

<ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Chyba wiele osob na forum wspominalo, ze ma poczucie winy w czasie dokocenia.
Bo "rezydent" jest nieszczesliwy.....
Takze nie martw sie specjalnie (wiem, latwo powiedziec ;-)) ), sprobuj co jakis czas izolowac i poswiecac duzo uwagi rezydentowi..... :kotek:
aurora80
Posty: 648
Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa/Marki

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: aurora80 »

A tak w ogóle to może pokażę te moje dzieci. Marne te fotki bo z komórki ale....
Pan Pantera - spojrzenie specjalne dla Pana Wiewiórki
Obrazek
i Pan Wiewiórka we własnej osobie
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: Beate »

Słodziaczki <zakochana> <zakochana> Dogadajcie się szybko <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: yamaha »

Jerzu jerzu
Jaka SZLODKA ta wiewiorka <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

:kotek: :kotek: :kotek: dla Pana Kota rowniez, bidulek.... :kotek:
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: Luinloth »

Są śliczni <zakochana> <zakochana> Trzymam kciuki, by się jak najszybciej dogadali :) <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: elsa »

Jejkuuuuuuuuuuuuu <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Marcelku, jesteś przecudny, przesłodki, przekochany! Jaki to rozkoszniak, szok! <serce> <zakochana> <serce>

Panie Dzika Pantero, proszę się nie stroszyć na tego małego słodziaka i nie denerwować! On ci nie zabierze Pańci, podzieli się nią, a Pańcia ma tak pojemne serce, że jest w nim miejsce na dwóch takich słodziaków-rozkoszniaków! :kotek: <serce> :kotek:

Ogromne kciuki za super relacje!! <ok> <ok> <ok>

A jak dzisiaj chłopcy się dogadują?
turmalinka
Posty: 469
Rejestracja: 13 sty 2016, 04:56
Płeć: kobieta
Skąd: Tipton UK

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: turmalinka »

oj skreca mnie w tym watku

<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: Sonia »

Słodzinki obydwa :kotek: :kotek:
Trzymam kciuki za zdrówko Bunia i za coraz lepsze relacje między chłopakami <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: Kamila »

wiewiórek jak wyglada zza kanapy <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> że Bunia ten jego wzrok nie rusza <shock> no musi ruszyć, prędzej czy później pokocha tego rozkoszniaczka :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: Fusiu »

<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Jejuuuu :mdleje: :mdleje: Piękne zdjęcia <serce> <serce> <serce>

Mam nadzieję, że jutro będą już lepsze wiadomości. Pamiętaj o tych pudełkach koniecznie, to dużo daje.. i te wycięcia na łaputy są zawsze genialne. Ewentualnie może dla Bulinka jakiś lekki środek na uspokojenie? Może tryptofan, on wzbudza dobre samopoczucie oraz spokój (choć myślę, że to tak w ostateczności)

Nie znam właścicielki, która nie miałaby wyrzutów sumienia względem rezydenta. Ja dzień przed wyjazdem cała się trzęsłam i Magnusika przepraszałam. A tu co? Wyszła mała pchła z transportera i zostali przyjaciółmi na dobre i na złe. Zawsze nierozłączki, zawsze razem, zawsze dla siebie <ok> <ok> Co więcej Madox zadziałał bardzo kojąco na Magnusa, który kiedyś dużo gorzej znosił samotność. Także całkiem być może i Was czeka taka wielka i wspaniała przyjaźń. W końcu kto się lubi, ten się czubi <roll>
Zablokowany