Pamiętam jak znalazłam Farcika. Też było mi ciężko, bo wymagał opieki niemal całodobowej, więc siedziałam z nim, a chłopaki moje zamknięte w domu. Ale teraz, gdy znalazłam mu domek, i to taki cudowny, to jest to moja wielka duma.
Więc jak Czarnulek znajdzie dom, to będziesz bardzo szczęśliwa. Pomogę z ogłoszeniami na FB. Ludzie raczej chętnie adoptują kotki, o ile są proludzkie. Ja niestety nie mogę znaleźć domu dla trojaczków, bo gdy przychodzi ktoś chętny i widzi jaką agresją reagują, to wszyscy pasują
Wielkie kciuki za pozytywne zakończenie tej niemałej przygody <ok> <ok> <ok>