Danusiu, oni na jednym krześle spali już 2go dnia od przyjazdu Luke'a <mrgreen> znaczy Luke się zaczął pakować gdzie wlezie. Sissi na niego od samego początku nie syknęła ani razu, zero, null. Było trochę ganianek na początku, wyskakiwania zza rogu przez Sissi, które ktoś z zewnątrz by mógł potraktować jako instynkty "mordercy"Danusia pisze: Jeżeli one dzisiaj tak śpią to już będzie tylko lepiej <ok> i aż za słodko i inni będą zazdrościć <diabeł>
<roll> Niech Kasia nie kombinuje <diabeł>
Bardzo duża zasługa tutaj na pewno wychowania Sissi w hodowli, jej takiego a nie innego charakteru, i pewnie kwestia szczęścia, że akurat sobie z białasem przypadli do gustu.
No dobra, świadoma i przygotowana Pańcia może też trochę pomogła, a przynajmniej nie zaszkodziła <lol>
Póki co, mogę powiedzieć że mamy sielankę, i niech tak już zostanie :-) ,





