To ja karmię Rudą tak na co dzień. Więc zjada całkiem dobrą karmę (Porta21). Teraz jest wyjątek, bo Ruda siedzi z dzieciakami i nie przychodzi przez ten czas. Właściciele sypią jej Pona, ale to ja go dostarczam. Nie ma opcji, aby oni zechcieli kupić takie jedzenie z własnej kieszeni. Choć sami przyznali,że Ruda wygląda pięknie. Teraz nie dzieli się z Lolkiem i trojaczkami. Sama zjada ponad 2 kilo karmy przez 2 tygodnie <tańczy>madziulam2 pisze:Asiu, a czy właściciele Rudej dadzą się namówić do karmienia kociczki dobrymi chrupami???
Do tego kupuję jej Maca i Finefood.
Ale gdy karmię ich wszystkich (5 kotów) to pewnie i jej się nie dostają tak duże porcje jakby chciała
Za niedługo wkraczam z tabletkami. W sobotę minie 5 tygodni od porodu. Ruda nadal nie rusza się na krok od młodych. Widać, że jest najedzona po uszy, bo przy poprzednim miocie była już u mnie na jedzeniu po 2 tygodniach od porodu (szukałam ją wtedy, aby podać miskę, ale zawsze gubiłam ją przy jednym płocie i nie widziałam dokąd biegnie). Teraz same wiecie, że wchodzę na cudzą działkę.
Póki co modlę się o domek dla jednego z nich. Chyba jednak nikogo nie rozczulają nasze forumowe kluseczki