Rozmawialiśmy tez w piątek z kardiologiem przy okazji echa i własnie mówił, ze czasem duze koty maja ściany na całej szerokości grube np na 6 mm i nie oznacza to żadnej choroby - trzymam kciuki by tak samo było u Bulisia
Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
- sandra
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1535
- Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
- Płeć: K
- Skąd: Krakow
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
O matko biedny Buliś
u nas tez osłuchowo raz wyszły szmery, potem jak robiliśmy echo juz ich nie było, mam nadzieje ze u Bulisia niczego złego nie oznaczają..
Rozmawialiśmy tez w piątek z kardiologiem przy okazji echa i własnie mówił, ze czasem duze koty maja ściany na całej szerokości grube np na 6 mm i nie oznacza to żadnej choroby - trzymam kciuki by tak samo było u Bulisia
Rozmawialiśmy tez w piątek z kardiologiem przy okazji echa i własnie mówił, ze czasem duze koty maja ściany na całej szerokości grube np na 6 mm i nie oznacza to żadnej choroby - trzymam kciuki by tak samo było u Bulisia
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
Sandra mam nadzieję cały czas, że to jeszcze nie koniec świata aczkolwiek Bulisiowe serduszko ma ściany o grubości 6,6-6,9 mm. Zobaczymy czy będą grubsze na kolejnym badaniu. Teraz czaję się na pobranie moczu u Bulika. Macie jakieś skuteczne sposoby bo małpiszonek załatwia się z kuferkiem przy samej ściance bocznej i przy damy żwirku
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
Trzymam kciuki za Bulisowe serduszko i w ogóle za jego zdrówko
Biedny chłopak tyle juz wycierpiał
Ja łapię w zakrętkę od kubeczka na siuśki bo Liluch głeboko siada i lekko ogonek w górę jak za mocno przycupnie.
Ja łapię w zakrętkę od kubeczka na siuśki bo Liluch głeboko siada i lekko ogonek w górę jak za mocno przycupnie.
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
O widzisz Kamila o tym nie pomyślałam. Dzięki!
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
Na razie Bulikowe siuśki nie zebrane
ale jakoś opieszale się do tego zabieram. Dzisiaj niestety na sygnale pędziłam do weta z Marcelem
Kota mi się ślini od dwóch dni - wczoraj przyznaję, ze się nie za bardzo zorientowałam ale dzisiaj to wręcz kropił porządnie po mieszkaniu. Ślina czysta, jama ustna czysta, temperatura w normie, brak oznak chorobowych. Podejrzenie padło na gardło bo jak się go dotyka to odchrząkuje. Ostatnio na to zwróciła uwagę nasza druga wetka i chłopaki dostali odrobaczanie ale sprawa powróciła na dzisiejszej wizycie. Miałyście kiedykolwiek podobny problem? Mam go obserwować dostał przeciwzapalne i jeżeli się nie poprawi to zajrzą mu głębiej do gardełka jutro... Poza tym chłopak czuje się dobrze, zadnych zmian w zachowaniu, żarłoczność na normalnym poziomie.
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
Kciuki za Bulisia i Marcelka
Miałam epizod, że Kaya się śliniła, najprawdopodobniej musiała coś polizac , lało jej się z pyszczka. Dostała jakieś zastrzyki i przeszło bardzo szybko, czego I Wam życzę

Miałam epizod, że Kaya się śliniła, najprawdopodobniej musiała coś polizac , lało jej się z pyszczka. Dostała jakieś zastrzyki i przeszło bardzo szybko, czego I Wam życzę
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
No właśnie Kasiu leje mu się z pyszczka - normalnie woda. Dzisiaj chyba trochę lepiej ale może mi się tylko wydaje. Martwię się trochę - najgorsze jak lekarz nie jest w stanie dokładnie określić co się dzieje bo niby wszystko OK
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
Erisia ostatnio troszkę (ale naprawdę troszkę) się śliniła, zawsze z jednej strony. Myślałam na początku, że to klasyczne "ojej, kocik się trochę zaślinił od mruczenia", ale potem okazało się, że zrobił jej się trądzik przy wardze w tym miejscu. Wyglądało to, jakby nam wyjadła fusy z kawy i ubrudziła sobie pyszczek. Nie było ropiejące, nie drapała ani nic w tym stylu, więc poobserwowaliśmy przez kilka dni i praktycznie jej już to zeszło. I przestała się też ślinić.
Ale to naprawdę było bardziej jak lekkie zaślinienie się przy głaskaniu albo spaniu, niż jak ślinotok.
Ogromne kciuki dla Marcelka-buldożka

Ale to naprawdę było bardziej jak lekkie zaślinienie się przy głaskaniu albo spaniu, niż jak ślinotok.
Ogromne kciuki dla Marcelka-buldożka
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
Nie sprzataliscie ostatnio? Mógł coś zlizac z podłogi, umywalki, toalety? Wbrew pozorom wg naszego weterynarza to dość częste u kotów, a Kaya to prawdziwy lizak, lize szafki, krzesla, transporter I wszystkie plastikowe torby, które przyniosę do domu... Ponadto koty liżą co rusz łapki. Pomyślcie i popytajcie weta, może warto pójść tym tropem 
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
A czy na pewno dokładnie wszystkie zęby, dziąsła z tyłu i policzki zostały obejrzane? Może być na przykład jakaś afta albo inna zmiana zapalna, na wewnętrznej części policzka będzie trudna do wypatrzenia, szczególnie z tyłu przy śliniankach, i też da taki objaw. Albo jakaś zmiana w obrębie samych ślinianek.
