Serio serio
Yam: i co? Na następny dzień z kota zrobiło mi Farinellego???
A miał szycie, czy nie? I jak było po narkozie już w domu?Jaskier pisze: ↑16 lip 2017, 11:34 Pacjent czuje się już lepiej choć zaczynam tęsknić za dniem, gdy leżał w transporterze i nie DARŁ SIĘ.
Płacze, miauczy, jęczy mimo że zrobiłem wszystko co powinienem - świeża woda, mokre, suche, zabawa a dalej jest coś nie tak.,
Jeśli tak działa wycięcie jajek to chyba pójdę w poniedziałek, niech mu je wsadzą z powrotem![]()
Jaskier biega, skacze, aportuje piłkę ale często liże rankę, co mnie niepokoi.![]()
Nie miał szycia. W domu najpierw powolne zwiedzanie z potykaniem się i słanianiem się na nogach, potem leżenie i czekanie aż minie działanie leków.
No nie ma