Lilly - liliowa pointka
-
Tomaszenko
- Posty: 35
- Rejestracja: 24 lis 2010, 19:48
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
A podajesz jej coś na odkłaczanie? Polecam pastę Bezo-pet. Jesli jeszcze nie trafiłes to zajrzyj i poczytaj tutaj >>>>> i tutaj >>>>> :-)Tomaszenko pisze:mała wczoraj znowu wymiotowała, tym razem zdaje nam się że karmą Leona i sierścią. Później juz spokój więc to chyba jednorazowy "wybryk"..
-
Tomaszenko
- Posty: 35
- Rejestracja: 24 lis 2010, 19:48
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
-
Tomaszenko
- Posty: 35
- Rejestracja: 24 lis 2010, 19:48
-
Tomaszenko
- Posty: 35
- Rejestracja: 24 lis 2010, 19:48
jestem w kropce.. jeśli chodzi o sterylizacje i całe to bagno hormonalne... jak wiadomo mamy w domu poza małą, siedmioletniego Leonka i boimy się aby się nie "uaktywnił" i nie zaczął sikać po kątach... w kwestii tabletek antykoncepcyjnych dwóch doktorów z tej samej lecznicy ma inne zdanie. Pierwszy mówił nam aby stosować tabletki jeszcze przed pierwsza rują, zacząć w połowie lutego (mała ur. 22.09.2010), gdy dzisiaj poszedłem do lecznicy po tabletki, akurat był inny doktor który mówił aby nie dawać hormonów przed pierwszą rują, bo mogą powstać jakieś zaburzenia hormonalne u małej i aby jeśli w ogóle to podawać jej je po pierszej ruji a najlepiej wysterylizować wtedy... no więc jak to jest ?!?!
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
6 miesię8.y to dobry moment na kastrację. Nie ma sensu czekać dłużej. 8. miesiąc to już taki absolutny max, ale wtedy można już się załapać na ruje, i będzie problem.
Proponuję poszukać innego lekarza, który przeprowadzi kastrację u półrocznej kotki. Jedna z moich koteczek omal nie straciła życia, przetrzymana, wbrew moim zaleceniom, do pierwszej rujki, którą to lekarz pięknie hormonalnie zaczął blokować, i wyhodował jej piękne ropomacicze, a kastracja była już w panice, żeby ratować kotkę.
Trzeba poszukać lekarza, który nie wpędzi kotki w to, jak to Pan trafnie określił "hormonalne bagno", tylko wykastruje ją przed pierwszą rujką.
Proponuję poszukać innego lekarza, który przeprowadzi kastrację u półrocznej kotki. Jedna z moich koteczek omal nie straciła życia, przetrzymana, wbrew moim zaleceniom, do pierwszej rujki, którą to lekarz pięknie hormonalnie zaczął blokować, i wyhodował jej piękne ropomacicze, a kastracja była już w panice, żeby ratować kotkę.
Trzeba poszukać lekarza, który nie wpędzi kotki w to, jak to Pan trafnie określił "hormonalne bagno", tylko wykastruje ją przed pierwszą rujką.
-
Tomaszenko
- Posty: 35
- Rejestracja: 24 lis 2010, 19:48
