Ależ Missy z Ciebie pracowita kotka.. nie dość, że musisz cały ogród kontrolować czy przypadkiem nie leżą gdzieś "ledwo żywe" ptaszki i myszki to jeszcze koca pilnujesz
I u nas przez pół dnia było ciepło. Tylko koty jakoś balkoning nie interesował. Tu za to kot ogrodowy w pełnej krasie . Cóż za imponujaca ilość futra .
Oj Missy, chętnie bym się z tobą powygrzewała na słonku, a ja taka zmarznięta jestem przez tą paskudną pogode, ze jeszcze bym się do tego puchatego futerka przytuliła
To jest ten jeden jedyny moment, w którym łatwiej bym zniosła informację, że to jednak stare zdjęcia.... Bo to nie w porządku, że u Was takie słońce a u mnie woda już stoi w donicach na tarasie i jest zimno, ciemno i mokro.....