Mam nadzieję, że znajdziecie weterynarza, który właściwie zdiagnozuje Arminka i zastosuje skuteczne leczenie....
Armin
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Armin
A informowałeś hodowcę o stanie zdrowia Arminka?
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Armin
aaa przepraszam, nie przeczytałam historii od początku
oby wszystko dobrze się skończyło

-
T2P
- Posty: 70
- Rejestracja: 18 cze 2017, 19:12
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Armin
Armin został na hospitalizację w klinice minimum do jutra, dostanie kroplówkę... żółtaczka postępuje mimo leków, i gorączka tak samo 40.3 stopnia. Będzie kolejne badanie krwi w kierunku białaczki i FIV. Dostanie też dawkę zastrzyków (rozratowane na kilka dni) na odporność której mu brakuje... Coś pusto w domu się zrobilo hyh
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Armin
Strasznie mi przykro, że tak to wszystko wygląda ...
Wcześniej pisałeś, że w usg znaleziono niedrożność, jakieś ciało,które zalega i jest wyczuwalne palcami. Czy wiadomo co to jest i skąd się wzięło, zostało to dalej zbadane? Przepraszam, że tak dopytuje, tepa masa ze mnie w te klocki, ale jakoś to, co wcześniej napisałeś nie daje mi spokoju. Czy jest szansa, że na skutek np polkniecia ciała obcego, niedroznosci przewodu pokarmowego doszło po długim czasie do tak szerokiego stanu zapalnego?
Kciukow nie puszczam, ałe płakać mi się chce, bo jest tylko gorzej.
Wcześniej pisałeś, że w usg znaleziono niedrożność, jakieś ciało,które zalega i jest wyczuwalne palcami. Czy wiadomo co to jest i skąd się wzięło, zostało to dalej zbadane? Przepraszam, że tak dopytuje, tepa masa ze mnie w te klocki, ale jakoś to, co wcześniej napisałeś nie daje mi spokoju. Czy jest szansa, że na skutek np polkniecia ciała obcego, niedroznosci przewodu pokarmowego doszło po długim czasie do tak szerokiego stanu zapalnego?
Kciukow nie puszczam, ałe płakać mi się chce, bo jest tylko gorzej.