Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: asiak »

Oj, potwierdzam to co pisze Aguś :) Jesteście bardzo dzielni :ok:
Broneczku, ty i Twoja pańcia zasługujecie na medal :kwiatek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Sonia »

asiak pisze: 09 lis 2017, 16:15 Widzisz Margitko, nie jesteśmy jedyne :) Może jeszcze zaczniemy jeździć :mrgreen:
Gdybym miała kasę na auto (takie tylko moje), to bym jeździła :)
Asiu zachęcam, żeby jednak odświeżyć sobie te jeżdżenie, jest to naprawdę bardzo przydatne i poza tym nie wiadomo kiedy się nagle przyda.
Znajomy męża jeździ, a jego żona nie i jak byli na nartach na Słowacji, to on miał wywrotkę na tych nartach i złamał, albo uszkodził rękę, nie pamiętam już, i musiał szybko wracać do Polski, żeby tam dużych kosztów nie ponosić. Sam jakoś pomału dojechał, ale na pewno nie było mu łatwo, a tak, gdyby żona też jeździła to nie byłoby problemu, bo zawsze jest jakiś zmiennik.
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Becia »

Margitko, jesteście bardzo dzielni :kiss: :kotek: Jestem pewna, że z podawaniem insuliny poradzisz sobie bardzo dobrze :ok:
Trzymam kciuki, by udało się bardzo szybko unormować poziom cukru :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

A ja sobie nie wyobrażam nie prowadzić samochodu :mrgreen: Samochód daje mi poczucie wolności. Coś sobie wymyślę, wsiadam w auto i jadę :gwizdze:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

Becia pisze: 10 lis 2017, 09:03 A ja sobie nie wyobrażam nie prowadzić samochodu :mrgreen: Samochód daje mi poczucie wolności. Coś sobie wymyślę, wsiadam w auto i jadę :gwizdze:
Och ... też bym tak chciała 😀
Zawsze odkładam ten moment, ale teraz myślę o tym coraz bardziej intensywnie. I z Bronkiem do lekarza mogłabym jeździć sama ... :gwizdze:

Co do insuliny .. to wkłucia się nie boję ... tylko wymierzenia małej dawki, aby nie przesadzić. Mam specjalną do tego miarkę ... lupa zegarmistrzowska już pocztą idzie ... No i aby pomiary cukru z uszka się dobrze nauczyć. Dziś też dopiero za 3 razem się udało. Cukier jest i nie ma co zwlekać. Po pracy odbieram strzykawki i kłuję insuliną dziś wieczorem :-|
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: yamaha »

:kciuki: :kciuki: :kciuki: bedzie dobrze, nauczysz sie, Margitko i to szybko :kciuki: :kciuki: :kciuki:

A co do jezdzenia : ja od zawsze UWIELBIALAM jazde autem, jak tylko zdalam na prawko (nawet 17 jeszcze nie mialam, musialam czekac, zeby je dostac do urodzin :mrgreen: ) to zaczelam jezdzic.
I.. wlasciwie nigdy nie przestalam, choc WLASNE auto kupilam dopiero pare lat temu.... ;-))


Jak sie prawko ma, wziac kilka lekcji, zeby sie na nowo oswoic i CIACH ! :ok:
To takie praktyczne przeciez :mrgreen:
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: agniecha »

Trzymam kciuki za wieczorne kłucie :kciuki: :kciuki: :kciuki: Będzie super :)
Ja też jeżdżę "od zawsze" dzięki mądrości mojego taty . Jak tylko mogłyśmy z siostrą robić prawko to wypychał nas na kurs i kazał jeździć . No to jeżdżę już ponad dwadzieścia lat :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

Wiem Yamaszko ...😀
Wstyd mi za ten mój strach w tej kwestii
:hidden:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

agniecha pisze: 10 lis 2017, 10:07
Ja też jeżdżę "od zawsze" dzięki mądrości mojego taty . Jak tylko mogłyśmy z siostrą robić prawko to wypychał nas na kurs i kazał jeździć . No to jeżdżę już ponad dwadzieścia lat :)
A u mnie odwrotnie ... miałam kierowcę i brak okazji abym to ja mogła robić ;-(
A teraz wielkie przestraszone oczy i serce w gardle ...

Oj za wkłucie i odmierzenie odpowiedniej dawki - trzymajcie kciuki :)
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Sonia »

Trzymam mocno kciuki za Twoje odmierzanie i za pacjenta, żeby to jakoś dzielnie znosił :kciuki: :kciuki: :kotek:
Ja sobie jakoś nie wyobrażam, dwa razy dawałam zastrzyk Brysi, raz u weta i super się udało, a drugi raz w domu i skończyło się kotem pod łóżkiem z wbitą igłą i ja pod łóżkiem, żeby Brysię wyciągnąć, a Tż wyciągał mnie za nogi, bo było pod łóżkiem tyle miejsca, że ja to na styk wpełzłam :oops: :hidden:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

Sonia pisze: 10 lis 2017, 11:37 Trzymam mocno kciuki za Twoje odmierzanie i za pacjenta, żeby to jakoś dzielnie znosił :kciuki: :kciuki: :kotek:
Ja sobie jakoś nie wyobrażam, dwa razy dawałam zastrzyk Brysi, raz u weta i super się udało, a drugi raz w domu i skończyło się kotem pod łóżkiem z wbitą igłą i ja pod łóżkiem, żeby Brysię wyciągnąć, a Tż wyciągał mnie za nogi, bo było pod łóżkiem tyle miejsca, że ja to na styk wpełzłam :oops: :hidden:
Już sobie to wyobrażam :lol:
Zablokowany