Niestety, on powinien jeść, dziwne to wszystko, i to, że kotek wciąż nie jest zdiagnozowany.
Dalej nie dostaliście wyników do ręki, na maila, nic? Ja bym jednak poprosiła o to lekarza, jego obowiązkiem jest wydać Wam wyniki, Wy za nie zapłaciliście. I on nie ma prawa się obrazić, po prostu chcecie mieć dokumentacje i tyle. Poproście chociaż o przesłanie na maila. Nawet nie macie możliwości skonsultowania ich z kimś innym, a w tej sytuacji to chyba byłoby dobre wyjście.
Odnośnie jedzenia, nie wiem, jeśli nie będzie dalej jadł to może dobrym wyjściem byłoby kupienie Royal Canin Convalescence Support, to takie saszetki z proszkiem, rozrabiasz i podajesz srzykawką, karma jest wysokoenergetyczna. Można tym też dokarmiać oprócz karmy podstawowej. Sa też gotowe saszetki dla kotów (karma mokra). Oczywiście warto to przedyskutować z lekarzem, bo nie wiem, czy przy jego parametrach krwi można ją podawać, ale jest często dawana kotom chorym i niedożywionym, więc może i tu by to było wyjście, żeby go dokarmiać.
Kciuków nie puszczam