Byłem na to przygotowany a i tak żal czuć jak rano o 6 nic nie miauczy zwłaszcza w sobotę i niedzielę jak wolne jest przynajmniej biedak się już nie męczy... Dzisiaj ma dzwonić weterynarz jak wyniki sekcji. A co dalej? Świat bez kota to głupota....
Próbowałem poinformować ale raczej bezskutecznie. Telefonu nie odebrał ale od czego jest messenger:) Wątpie żeby się tym przejął... Chciałem podziękować za Wam wszystkim za wsparcie duchowe podczas trudnej walki o życie Armina. Choroba nie wybiera. Tak czy owak minęło kilka dni i w domu pusto bez kota, zwłaszcza w weekend.
Wszystko OK z kotem było, ciężko oskarżać "hodowce" o chorobę skoro faszerowanie szczepionkami od małego osłabia organizm kota... ciekawe dlaczego Pani wet z klinik swoich zwierząt w ogóle nie szczepi... ( do zastanowienia)