Armin
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Armin
U was nie było zgodnie ze sztuką, więc ciężko tutaj byłoby obwiniać szczepienia. Zresztą na FIP (o ile u Was sie to potwierdziło jako przyczyna) nie ma przecież szczepień.
Wg tego co pisałeś na początku:
"Hodowca nie mówił nic ze to za wcześnie... kotek korzystał z kuwety i drapaka. Odrobaczony był i szczepiony kilka dni przed odebraniem. Hodowca powiedział jedynie że pod koniec czerwca pownnino sie odrobaczyc ponownie i zaszczepić..."
Dobre hodowle wydają kociaki po 2-krotnym szczepieniu i 2-krotnym odrobaczeniu. A sam okres od szczepienia do wydania do nowego domu po drugiej dawce to też nie jest kilka dni, tylko więcej. Wszystko po to aby kot był w najlepszej mozliwej formie, w końcu zmiana domu to zawsze stres i mozliwość obniżenia odporności.
Jakby nie patrzeć u Ciebie kot był wydany za wcześnie, kiedy jeszcze nie miał utrwalonej odporności szczepionkowej, a i nie dostał maximum tego co mógł od matki.
Wg tego co pisałeś na początku:
"Hodowca nie mówił nic ze to za wcześnie... kotek korzystał z kuwety i drapaka. Odrobaczony był i szczepiony kilka dni przed odebraniem. Hodowca powiedział jedynie że pod koniec czerwca pownnino sie odrobaczyc ponownie i zaszczepić..."
Dobre hodowle wydają kociaki po 2-krotnym szczepieniu i 2-krotnym odrobaczeniu. A sam okres od szczepienia do wydania do nowego domu po drugiej dawce to też nie jest kilka dni, tylko więcej. Wszystko po to aby kot był w najlepszej mozliwej formie, w końcu zmiana domu to zawsze stres i mozliwość obniżenia odporności.
Jakby nie patrzeć u Ciebie kot był wydany za wcześnie, kiedy jeszcze nie miał utrwalonej odporności szczepionkowej, a i nie dostał maximum tego co mógł od matki.
-
T2P
- Posty: 70
- Rejestracja: 18 cze 2017, 19:12
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Armin
Wszystko pasuje co piszecie z tym że z kotem do 6 miesiąca było wszystko w porządku, a że został nam wydany w wieku 2 miesięcy to inna sprawa, czy za wcześnie? Skoro hodowcy mówią że tak to się nie kłócę, tylko przypominam sobie jak ludzie posiadają dachowce w domu jak typowe domowe... Koty nie są szczepione i nie chorują (przykład rasowego kota też znam, który nie był nigdy na nic szczepiony a wychodzi jak dachowiec, a z kolei jak znika z domu to na 3 dni czasem i tez kot nie choruje) więc pytanie która odporność jest ważniejsza? Ta wyssana z mlekiem matki czy tak "otrzymana" w szczepieniach? Czy to kwestia tego że dachowce są po prostu genetycznie odporniejsze?
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Armin
To trochę jak u ludzi. Będzie człowiek super się odżywiający, uprawiający sport, prowadzący higieniczny tryb życia. I zachoruje, w młodym lub starszym wieku. A będzie człowiek, który nie będzie o te kwestie dbał i przeżyje tego pierwszego o kilkanaście czy dziesiąt lat.
Równie dobrze może być zupełnie odwrotnie. Nie na wszystko do końca mamy wpływ.
Co do dachowców to moim zdaniem to czy one są szczepione czy nie, zależy od ich właścicieli, ich świadomości.
Choroby dotykają tak samo zwierzęta nie-rasowe jak i rasowe.
Ja miałam dachowca, przez prawie 18 lat. Był szczepiony. Na koniec życia przyplątał się nam nowotwór, jeden zwalczyliśmy i wydawało się że wyjdziemy na prostą, niestety z drugim nie mieliśmy już szansy. Czy to, że żył tyle lat było kwestią że był dachowcem? Że był szczepiony? Na to nikt nie zna odpowiedzi.
Równie dobrze może być zupełnie odwrotnie. Nie na wszystko do końca mamy wpływ.
Co do dachowców to moim zdaniem to czy one są szczepione czy nie, zależy od ich właścicieli, ich świadomości.
Choroby dotykają tak samo zwierzęta nie-rasowe jak i rasowe.
Ja miałam dachowca, przez prawie 18 lat. Był szczepiony. Na koniec życia przyplątał się nam nowotwór, jeden zwalczyliśmy i wydawało się że wyjdziemy na prostą, niestety z drugim nie mieliśmy już szansy. Czy to, że żył tyle lat było kwestią że był dachowcem? Że był szczepiony? Na to nikt nie zna odpowiedzi.
-
T2P
- Posty: 70
- Rejestracja: 18 cze 2017, 19:12
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Armin
Tu się z Tobą Limonka zgadzam... choroba nie wybiera. O kota dbaliśmy jak tylko się dało, a i to nie pomogło. Początkiem grudnia pojawi się nowy kocurek z 5-cio pokoleniowym rodowodem wydanym przez FPL (rodowód już został wydany), ale nie spodziewałem się że będzie w nim płynąć niemiecka krew heh