zabieg nietrudny .... ale ten brak miseczki
Hopkins :)
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Hopkins :)
Kciuki za Hopka
zabieg nietrudny .... ale ten brak miseczki
zabieg nietrudny .... ale ten brak miseczki
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Hopkins :)
Będzie dobrze! Merlinek to nawet niespecjalnie zauważył, że coś mu zniknęło
Dokładnie, brak miseczki jest z tego najgorszy 
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Hopkins :)
- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
Re: Hopkins :)
To my też po3mamy

-
Tulipania
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 186
- Rejestracja: 11 mar 2020, 19:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Pruszków
Re: Hopkins :)
Dziękujemy za kciuki:)Już po. O 15:00 był już z powrotem w domu:)Na początku delikatnie przymulony i taki biedny...Staraliśmy się dac mu dużo spokoju (Na ile to możliwe z 3-latka w domu)Ale już po chwili zaczął się kręcić ewidentnie za jedzeniem...Zaleceniem lekarza było wystawienie michy dopiero o 20:00.Nie wytrzymałam i dałam mu pół saszetki o 18:00...on tego nie zjadł, on to pożarł:)Myślałam, że trochę to go uspokoi i może się położy i pójdzie spać....ale tylko się ożywil:)Zaczal sie ładnie bawić, biegać..Ale cały czas szukając jedzenia. Pół godziny temu dałam mu kolejne pół saszetki...rzucił się na to jedzenie i zjadł bardzo szybko...I znowu szuka...I nie wiem.co robić???W planach miałam na tym dziś zakończyć...A rano już normalnie groszki do woli a mokre rano i wieczorem. Nie chce mu jakoś zaszkodzić, nie zwymiotowal..wszystko na razie jest ok.Chyba nic go nie boli ..wode ma ale nie pije.Tylko jest taki pobudzony..biega ,szuka ..raz z kosza na smieci go nawet wyciągnęłam...ech...czyta ktos o tej porze forum?Czekam na rady:):):)
- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
Re: Hopkins :)
Czyta.
Ale nic nie poradzi bo już nie pamięta jak to było...
Może za to trzymać kciuki żeby szwy nie puściły podczas zabawy i żeby dał Wam się wyspać

Ale nic nie poradzi bo już nie pamięta jak to było...
Może za to trzymać kciuki żeby szwy nie puściły podczas zabawy i żeby dał Wam się wyspać
-
Karioka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1027
- Rejestracja: 22 mar 2019, 15:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Hopkins :)
Merlinek miał tylko popsikane sreberkiem. Pamiętam, że Luby z nim był, a ja wracałam później i jak byłam w domu, to był już prawie całkiem normalnie przytomny
Jak tam Hopek dziś?
Jak tam Hopek dziś?
- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
-
Tulipania
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 186
- Rejestracja: 11 mar 2020, 19:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Pruszków
Re: Hopkins :)
Hopek długo jeszcze wczoraj miał szaleństwo w oczach ale dziś rano dostał już jedzonko jak należy i wrócił nasz "stary" Hopkins:)Czyli dużo śpi, spędza z nami czas i jest jak dawniej...aż ciężko uwierzyć, że wczoraj był "pod nożem ":)
Jutro jeszcze jedzie na zastrzyk antybiotyku i koniec tematu:)Ufff
Dziękujemy za kciuki:)
Jutro jeszcze jedzie na zastrzyk antybiotyku i koniec tematu:)Ufff
Dziękujemy za kciuki:)