Masełko super, oczywiście. Strach kawę robić, bo na dźwięk włączania czajnika panny się meldują w kuchni. Poza tym od kiedy jedzą dużo mokrego, to strach się kierować w stronę kuchni, co wstanę z kanapy biegiem lecą do kuchni
Karmelek - nasze maleństwo
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Sonia to chyba geny. Nori na początku nie chciała u nas jeść suchego wcale, tylko mokre i to co upolowała w tzw międzyczasie z naszego jedzenia. Do dzisiaj mam asystę przy jedzeniu jajecznicy, bo Nori musi wylizać talerz, Tali też chętnie. Do tego kupuje sobie w Lidlu taki fastfood krewetki na raz w sosie koktajlowym albo curry. No czekają aż skończę i próbują dostać się do pudełka...
Masełko super, oczywiście. Strach kawę robić, bo na dźwięk włączania czajnika panny się meldują w kuchni. Poza tym od kiedy jedzą dużo mokrego, to strach się kierować w stronę kuchni, co wstanę z kanapy biegiem lecą do kuchni
Masełko super, oczywiście. Strach kawę robić, bo na dźwięk włączania czajnika panny się meldują w kuchni. Poza tym od kiedy jedzą dużo mokrego, to strach się kierować w stronę kuchni, co wstanę z kanapy biegiem lecą do kuchni
- Jaskier
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1747
- Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Szczecin
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Karmelek - nasze maleństwo
To obowiązkowo
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Geny niby, ale jak już Tali zaczęła odważnie po domu chodzić, to szybko złapała od Nori nawyk biegania za mną do kuchni 
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Tak a propos zjadania po kocie
Odrobaczony , szczepiony , niewychodzący - stwarza mniejsze zagrożenie niż dojadanie kanapki po przedszkolaku
tak zawsze mówiła nasza pani doktor lekarz rodzinny weterynarz
jak brałam tabletkę dla kota , a ona pytała kiedy odrobaczałam Tosie 
Odrobaczony , szczepiony , niewychodzący - stwarza mniejsze zagrożenie niż dojadanie kanapki po przedszkolaku
tak zawsze mówiła nasza pani doktor lekarz rodzinny weterynarz
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Ale to prawda. Ludzie siebie nie odrobaczają, a się krzywią, że moje domowe koty nie wychodzące na dwor w łóżku i na stole śpią 
-
Dynastia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 634
- Rejestracja: 11 sie 2020, 16:07
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Poznań
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Król bajzlu na biurku Tosi
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Pani, gdzie ten bajzel
mam moje biurko pokazać? 
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza