A dla Dorszki, mam dowód, że jej rady wprowadzane w życie przynoszą efekt <mrgreen>
Tej inspekcji to się po prostu nie mogę doczekać.
[center]

[/center]To wspólne spanie nie trwało jakoś wybitnie długo, ale troszkę pospały. Dla mnie najważniejsze, że to Lunia przyszła i uwaliła się obok Gato. W ogóle miała dziś, moja dziewczynka zdecydowanie lepszy dzień. Więcej czasu spędzała z nami, nie uciekała bez przerwy. Sporo też obwąchują się nosek w nosek z Gato.
Rano sporo też się ganiały. Niestety ogon Luniaka bardziej wskazywał na szczotkę do butelki niż fajkę
Niestety wciąż nie dotarł do nas nowy drapak. Miał być w poniedziałek a będzie dopiero w piątek. No cóż, na to opóźnienie nie mam wpływu. Czekamy :-)