Luna - Inspiracja Leśne Ranczo *PL
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Nareszcie dotarł do nas drapak :-) Oczywiście, zwykła złośliwość losu, bo akurat w tych godzinach nie było Arka w domu i nie było komu go skręcić. Razem z kotkami zabraliśmy się za rozpakowywanie paczek :-) Poszło nam świetnie <lol>
Lunka od razu znalazła najlepszą miejscówkę a Gato ganiał jak na smarkacza przystało. W końcu i on zaległ
[center]
[/center]
No i tak kotki czekały na powrót Arka do domu <lol>
[center]
[/center]
... aż posnęły bidulki.
[center]
[/center]
Drapak już skręcony <mrgreen> Uff, <gwiżdże> zdążyliśmy przed wizytacją <diabeł>
Najbardziej w skręcaniu pomagał Gato <diabeł> Przeprowadził nawet test słupka, po którym to, wspiął się do góry, oczywiście muszę dodać, że słupek stał swobodnie na srodku pokoju i czekał na wmontowanie. Się Dziecina oprzeć nie mogła <lol> Aby go nadmiernie nie obciążać obowiązkami trafił na czas montażu do sypialni <diabeł>
Lunka od razu znalazła najlepszą miejscówkę a Gato ganiał jak na smarkacza przystało. W końcu i on zaległ
[center]

[/center]No i tak kotki czekały na powrót Arka do domu <lol>
[center]
[/center]... aż posnęły bidulki.
[center]
[/center]Drapak już skręcony <mrgreen> Uff, <gwiżdże> zdążyliśmy przed wizytacją <diabeł>
Najbardziej w skręcaniu pomagał Gato <diabeł> Przeprowadził nawet test słupka, po którym to, wspiął się do góry, oczywiście muszę dodać, że słupek stał swobodnie na srodku pokoju i czekał na wmontowanie. Się Dziecina oprzeć nie mogła <lol> Aby go nadmiernie nie obciążać obowiązkami trafił na czas montażu do sypialni <diabeł>
- EsteraR
- Hodowca
- Posty: 444
- Rejestracja: 06 sie 2010, 00:43
- Hodowla: EstiBri*PL
- Kontakt:
- Bartolka
- Posty: 1956
- Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Super! Między kotkami chyba coraz lepiej :-) Zachowanie Luny, które opisałaś wcześniej przypomina mi Holly i to się u nas nie zmieniło. Syki, podduszania minęły, ale wycofanie w niektórych sytuacjach jest do dziś. Widać, że drapak wykonany jest bardzo solidnie. Niech kiciom sprzyja w pogłębianiu więzi :-)

