madziulam2 pisze:oj oj oj chyba z końcem roku tak na mikołajo-gwiazdkę sama sobie prezent foto zrobię - tylko czy mnie udadzą się takie ładne zdjęcia??
Madzia, pewnie, że się udadzą. Z mojego miliona nadają się powiedzmy ze sto. <mrgreen> Ale małymi kroczkami do celu. Najważniejsze aby się nie poddawać.
Nie boicie się kociaków wyprowadzać na zewnątrz bez szorków ? <shock> <shock> <shock> Ja z Dexterem wychodze na szorkach i jeszcze czuje sie nie pewnie <suchy> .
Martinee pisze:Nie boicie się kociaków wyprowadzać na zewnątrz bez szorków ? <shock> <shock> <shock> Ja z Dexterem wychodze na szorkach i jeszcze czuje sie nie pewnie <suchy> .
Kotki wychodzą na balkon tylko w naszej obecności. Nie mamy zabezpieczonego balkonu, więc przebywam razem z nimi. Frodowi nawet nie chce się skakać, nigdy nie próbował, natomiast Vincent czeka tylko na okazję. Czort z niego. Zastanawiałam się czy nie zakładać mu właśnie szelek na balkonie.
Jeśli mieszkacie bardzo wysoko to ja bym zakładała szelki. A jeśli na pierwszym to... hmmm... i tak takie kotki ważące jak Frodo 7,5 kg to ciężko spadają i mogą sobie coś zrobić nawet z pierwszego piętra... najlepiej zabezpieczyć balkon.
Tutaj na forum ktoś kiedyś podał tę stronkę http://www.sieci-korsze.pl/.
Zamówiłam szelki dla Vincent. Nie mamy innego wyjścia. On to ma robaki w doopce i nie usiedzi na miejscu. Tak mocno go przyciąga ta barierka, że nie ma na niego mocnych. Jeśli chodzi o Froda, to nie wejdzie na barierkę. Ostatnio przyfrunął na nią ptaszek. Mój ciapciuś tylko siedział i gadał do niego, nawet łapkami nie opierał się o murek. Chyba jego 7,85 kg nie pozwala mu na takie podskoki <lol>