Rozsądek bierze górę, więc dokocenia póki co nie biorę pod uwagę.
Jednak w każdej chwili mogę odwiedzić tą koteczkę która da się wymiziać, wygłaskać i nie będzie się wykręcała jak mój kocurek, którego miziać można, a właściwie trzeba tylko wtedy gdy on tego żąda <mrgreen>
Panicz mój kochany :-P
U nas dziś była impreza z okazji drugich urodzin Frtderyczka.
Pokażemy się jak wrócimy do domu, bo na działce mamy taki śmieszny Internet.
Łapiemy ostatnie promyki słońca i lenimy się.
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie :-)