Megi i Tytus
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- MischaPL
- Posty: 92
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 15:32
Tytus łaził do momentu aż odszukał instynktownie moją poduszkę i na niej poległ
Potem wstał próbował zjeść ale nie miał apetytu, poskubał i zwymiotował żółcią. Potem znowu spał i znowu spróbował zjeść , tym razem dałem mu mokre papu i zjadł ładnie nic nie zwracając, uzupełnił też braki wody. Aktualnie podjada suchą co jakiś czas z tego co widzę. Megula go nie dręczy na szczęście
Musiałem jednak drapak położyć na boku bo próbował mi pokazać jaki jest z niego twardy zawodnik i jak potrafi na rauszu nań wejść, dałem mu szansę żeby nie było że nie wierzyłem
Wiadomo jak się skończyło
Jutro myślę że na spokojnie będzie można już przywrócić go do pierwotnej konfiguracji, widzę jak z godziny na godzinę Tytek wraca do formy, chodzi po prostu wolniej , już się nie przewraca. Megula zaś mnie zaskakuje na maxa, nie odstępuje mnie na krok i stała się mega pieszczochem, prosi o to by ją głaskać i wziąć na ręce , tego się nie spodziewałem
Jak Tytus dojdzie do siebie planuję sesję zdjęciową 
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
