Becia pisze: A niebieskie brysie to nie tylko kolor, to charakter <serce> <serce> <serce>
O zdjęcia oczywiście się postaram :-)
Becia pisze: A niebieskie brysie to nie tylko kolor, to charakter <serce> <serce> <serce>
O tak <zakochana> <zakochana> <zakochana>atomeria pisze:Becia pisze: A niebieskie brysie to nie tylko kolor, to charakter <serce> <serce> <serce>Lepiej tego nie można było ująć :-)[...]
Biorąc pod uwagę kierunek rozwoju Bajzelka, to u nas też tak kiedyś będzie <mrgreen> Nie mam najmniejszych wątpliwości, że do tego zmierzamy, tyle, że dość powoliAgnieszkaP pisze: Mojego niebieściaka ostatniej nocy ze 20 minut musiałam miziać, pierwszy raz się zdarzyło, że ugniatał mi klatkę piersiową <lol> A mruczał tak, że chyba sąsiadów pobudził <serce>
Wyobrażam sobie <serce>AgnieszkaP pisze: No właśnie u nas Aguś też bardzo, bardzo powoli zmienia się charakter Carlosa. Ale jaką mamy radochę, gdy odkryjemy coś nowego <serce>
A ten kierunek - wagowy - to na pewno obrał Puszek <strach> I nie wyobrażam sobie tych kilogramów na klacie, już teraz mi wystarczy, jak mi się uwali na nogi <lol>AgnieszkaP pisze: A już ugniatanie w środku nocy przez klocka ważącego 8300, bezcenne <lol>
Bajzelek miał tak samo - na rączkach ponosić, to i owszem, ale poza rączkami, to nawet z głaskaniem był problem, był czas, że tylko ja mogłam się przytulać i głaskać, TŻowi nie pozwalał, a mnie to w zasadzie raczej wyłącznie tolerował niż miał z tego przyjemność.MoniQ pisze: O, to może i u nas coś się zmieni.... Nasze niebieskie wprawdzie uwielbia być przytulane i noszone ale sama to się rzadko dopomina![]()
Kitunia nauczyła się komunikować przyjście dźwiękowo (ale niestety nie zawsze się budzę), albo dotykowo - dotyka mojej twarzy noskiem i wibrysami - nie da rady się nie obudzić <lol>MoniQ pisze: Chociaż w nocy to nawet ciężko coś zauważyć, bo jak maszeruje przez kołdrę to nawet jej nie czuć, za to takich 8 kg to nie sposób zignorować... ;)
Ja też :-) Mam nadzieję, że mocno zwolnił...MoniQ pisze: Ciekawa jestem wagi Puszka