Armin

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
T2P
Posty: 70
Rejestracja: 18 cze 2017, 19:12
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Armin

Post autor: T2P »

Niedługo poznacie nowego futrzastego towarzysza... żeby ktoś tą pustkę wypełnił:)
Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 1747
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Armin

Post autor: Jaskier »

Trzymam kciuki, Stary :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Armin

Post autor: yamaha »

Super (tylko bierz, chlopie, z "porzadnej" hodowli) :ok:
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Armin

Post autor: agniecha »

T2P pisze: 20 lis 2017, 21:20 Wszystko OK z kotem było, ciężko oskarżać "hodowce" o chorobę skoro faszerowanie szczepionkami od małego osłabia organizm kota... ciekawe dlaczego Pani wet z klinik swoich zwierząt w ogóle nie szczepi... ( do zastanowienia)
Ja nie bardzo rozumiem :-| Wszystko ok ? Umarł zdrowy kot ? Z winy szczepionek ?
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Armin

Post autor: maga »

agniecha pisze: 21 lis 2017, 14:05
T2P pisze: 20 lis 2017, 21:20 Wszystko OK z kotem było, ciężko oskarżać "hodowce" o chorobę skoro faszerowanie szczepionkami od małego osłabia organizm kota... ciekawe dlaczego Pani wet z klinik swoich zwierząt w ogóle nie szczepi... ( do zastanowienia)
Ja nie bardzo rozumiem :-| Wszystko ok ? Umarł zdrowy kot ? Z winy szczepionek ?
Też nie bardzo rozumiem, a śledziłam sytuacje uważnie.
Awatar użytkownika
Limonka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1792
Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Armin

Post autor: Limonka »

U was nie było zgodnie ze sztuką, więc ciężko tutaj byłoby obwiniać szczepienia. Zresztą na FIP (o ile u Was sie to potwierdziło jako przyczyna) nie ma przecież szczepień.
Wg tego co pisałeś na początku:
"Hodowca nie mówił nic ze to za wcześnie... kotek korzystał z kuwety i drapaka. Odrobaczony był i szczepiony kilka dni przed odebraniem. Hodowca powiedział jedynie że pod koniec czerwca pownnino sie odrobaczyc ponownie i zaszczepić..."

Dobre hodowle wydają kociaki po 2-krotnym szczepieniu i 2-krotnym odrobaczeniu. A sam okres od szczepienia do wydania do nowego domu po drugiej dawce to też nie jest kilka dni, tylko więcej. Wszystko po to aby kot był w najlepszej mozliwej formie, w końcu zmiana domu to zawsze stres i mozliwość obniżenia odporności.

Jakby nie patrzeć u Ciebie kot był wydany za wcześnie, kiedy jeszcze nie miał utrwalonej odporności szczepionkowej, a i nie dostał maximum tego co mógł od matki.
T2P
Posty: 70
Rejestracja: 18 cze 2017, 19:12
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Armin

Post autor: T2P »

Wszystko pasuje co piszecie z tym że z kotem do 6 miesiąca było wszystko w porządku, a że został nam wydany w wieku 2 miesięcy to inna sprawa, czy za wcześnie? Skoro hodowcy mówią że tak to się nie kłócę, tylko przypominam sobie jak ludzie posiadają dachowce w domu jak typowe domowe... Koty nie są szczepione i nie chorują (przykład rasowego kota też znam, który nie był nigdy na nic szczepiony a wychodzi jak dachowiec, a z kolei jak znika z domu to na 3 dni czasem i tez kot nie choruje) więc pytanie która odporność jest ważniejsza? Ta wyssana z mlekiem matki czy tak "otrzymana" w szczepieniach? Czy to kwestia tego że dachowce są po prostu genetycznie odporniejsze?
Awatar użytkownika
Limonka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1792
Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Armin

Post autor: Limonka »

To trochę jak u ludzi. Będzie człowiek super się odżywiający, uprawiający sport, prowadzący higieniczny tryb życia. I zachoruje, w młodym lub starszym wieku. A będzie człowiek, który nie będzie o te kwestie dbał i przeżyje tego pierwszego o kilkanaście czy dziesiąt lat.
Równie dobrze może być zupełnie odwrotnie. Nie na wszystko do końca mamy wpływ.

Co do dachowców to moim zdaniem to czy one są szczepione czy nie, zależy od ich właścicieli, ich świadomości.
Choroby dotykają tak samo zwierzęta nie-rasowe jak i rasowe.

Ja miałam dachowca, przez prawie 18 lat. Był szczepiony. Na koniec życia przyplątał się nam nowotwór, jeden zwalczyliśmy i wydawało się że wyjdziemy na prostą, niestety z drugim nie mieliśmy już szansy. Czy to, że żył tyle lat było kwestią że był dachowcem? Że był szczepiony? Na to nikt nie zna odpowiedzi.
T2P
Posty: 70
Rejestracja: 18 cze 2017, 19:12
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Armin

Post autor: T2P »

Tu się z Tobą Limonka zgadzam... choroba nie wybiera. O kota dbaliśmy jak tylko się dało, a i to nie pomogło. Początkiem grudnia pojawi się nowy kocurek z 5-cio pokoleniowym rodowodem wydanym przez FPL (rodowód już został wydany), ale nie spodziewałem się że będzie w nim płynąć niemiecka krew heh
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Armin

Post autor: yamaha »

:lol: :lol: Wszyscy jestesmy EUROPEJCZYKAMI, nie badz rasista :lol:
(proooooosze powiedz, ze jest CZARNY :rotfl: )
Zablokowany