Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Musze sie przyznac.... Od soboty runely moje mocne postanowienia dotyczace kota
.
Sa dwa miejsca, na ktorych Missy nie chcialam widziec : stol i komoda w jadalni.
Sama nie wiem czemu, lezenie kota na malym stoliku albo nawet na stole kuchennym nigdy mi nie przeszkadzalo (na blaty kuchenne Missy nie wchodzi), ale jakos na duzym stole w jadalni i na komodzie stojacej obok - bylo NIE.
W piatek wieczorem przywiezlismy Missy po sterylce, zal mi jej bylo, ze glowa mala. W sobote rano ta mala paskuda, jakby czula, ze jej "stan" mnie rozczula, jakby nigdy nic, usadowila sie na srodku stolu (na ktory juz nie wchodzila, bo bardzo konsekwentnie, jak byla mala, ja stamtad zdejmowalismy, wiec wiedziala, ze nie wolno). No i zmieklam - jako, ze kicia tuz po sterylce, pozwolilam jej na tym stole polezec, i to z pol soboty.
No i wiecie co ?
Od soboty, jak tylko my kladziemy sie wieczorem do lozka, to kot z pokoju wychodzi. I gdzie sie usadawia, zgadnijcie ? <kciukwdół>
Ma w nosie nasze zdjemowanie, 30 sekund po tym, jak nas w salonie/jadalni nie ma, Missy znow sie wyciaga na szkle stolu....
Troche ponad 3 miesiace udalo mi sie moich "mocnych postanowien dotyczacych kota" dotrzymac <suchy>
Sa dwa miejsca, na ktorych Missy nie chcialam widziec : stol i komoda w jadalni.
Sama nie wiem czemu, lezenie kota na malym stoliku albo nawet na stole kuchennym nigdy mi nie przeszkadzalo (na blaty kuchenne Missy nie wchodzi), ale jakos na duzym stole w jadalni i na komodzie stojacej obok - bylo NIE.
W piatek wieczorem przywiezlismy Missy po sterylce, zal mi jej bylo, ze glowa mala. W sobote rano ta mala paskuda, jakby czula, ze jej "stan" mnie rozczula, jakby nigdy nic, usadowila sie na srodku stolu (na ktory juz nie wchodzila, bo bardzo konsekwentnie, jak byla mala, ja stamtad zdejmowalismy, wiec wiedziala, ze nie wolno). No i zmieklam - jako, ze kicia tuz po sterylce, pozwolilam jej na tym stole polezec, i to z pol soboty.
No i wiecie co ?
Od soboty, jak tylko my kladziemy sie wieczorem do lozka, to kot z pokoju wychodzi. I gdzie sie usadawia, zgadnijcie ? <kciukwdół>
Ma w nosie nasze zdjemowanie, 30 sekund po tym, jak nas w salonie/jadalni nie ma, Missy znow sie wyciaga na szkle stolu....
Troche ponad 3 miesiace udalo mi sie moich "mocnych postanowien dotyczacych kota" dotrzymac <suchy>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
No tak to z tymi kociastymi jest.
U mnie blaty w kuchni to teren zakazany, ale wiem, że tylko przy mnie ten zakaz funkcjonuje, przy TŻ nie ma żadnego autorytetu, którego by się bała, łazi gdzie chce, robi co chce, chłopina nie ogarnia kompletnie, a kot się cieszy, bo hulaj dusza piekła nie ma.
Pytanie jak bardzo Ci zależy na tym, aby tam nie właziła, jak nie bardzo to moim zdaniem szkoda zachodu, wiesz jak to z kociskami jest. A jak zależy to uparcie i do bólu zniechęcać.
U mnie blaty w kuchni to teren zakazany, ale wiem, że tylko przy mnie ten zakaz funkcjonuje, przy TŻ nie ma żadnego autorytetu, którego by się bała, łazi gdzie chce, robi co chce, chłopina nie ogarnia kompletnie, a kot się cieszy, bo hulaj dusza piekła nie ma.
Pytanie jak bardzo Ci zależy na tym, aby tam nie właziła, jak nie bardzo to moim zdaniem szkoda zachodu, wiesz jak to z kociskami jest. A jak zależy to uparcie i do bólu zniechęcać.
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Asiu : <lol>
Mowie tez sobie, ze moze dlatego tak ja do tego stolu ciagnie, ze jest on na wprost okna, i moze sie cala na nim wyciagnac jak chce, patrzac na ogrod.
Drapak jest juz zdecydowanie za maly na tego typu lenistwo, mowy nie ma, zeby sie na nim wygodnie polozyla.... jedynie siedzenie mozliwe :->
Mowie tez sobie, ze moze dlatego tak ja do tego stolu ciagnie, ze jest on na wprost okna, i moze sie cala na nim wyciagnac jak chce, patrzac na ogrod.
Drapak jest juz zdecydowanie za maly na tego typu lenistwo, mowy nie ma, zeby sie na nim wygodnie polozyla.... jedynie siedzenie mozliwe :->
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
To może olać trzeba system
Tym bardziej, że szklana powierzchnia mile ją chłodzi. Nasze futra z tym swoim podszerstkiem lepiej trzymają ciepło niż inne koty, a Missy w tej kwestii ma dodatkowe bonusy futerkowe, więc pewnie naprawdę odpoczywa tylko tam gdzie miły chłodek zimnej powierzchni daje jej odetchnąć od własnego ciepła
Tym bardziej, że szklana powierzchnia mile ją chłodzi. Nasze futra z tym swoim podszerstkiem lepiej trzymają ciepło niż inne koty, a Missy w tej kwestii ma dodatkowe bonusy futerkowe, więc pewnie naprawdę odpoczywa tylko tam gdzie miły chłodek zimnej powierzchni daje jej odetchnąć od własnego ciepła