Strona 1906 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 28 maja 2018, 08:32
autor: MoniQ
Missy udaje na co dzień bezwzględnego zabójcę a jednak to delikatna i romantyczna dziewczyna :) :milosc: :serce: :kotek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 28 maja 2018, 08:38
autor: Luinloth
Pokazała swoją wrażliwą stronę :serce: :kotek:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 29 maja 2018, 22:11
autor: Becia
Kocham :serce: :serce: :serce: Biedroneczko, jesteś najpiękniejsza :serce: :serce: :serce:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 02 cze 2018, 22:31
autor: Kasik
Taka wyczesana, wśród róż na tym tarasie, wygląda jakbyś na randkę córę wyszykowała :gwizdze: Zięcia poka :mrgreen:

Missy normalnie zjawiskowa :serce: :serce: :serce:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 03 cze 2018, 09:57
autor: Jaskier
Kasik pisze: 02 cze 2018, 22:31 Taka wyczesana, wśród róż na tym tarasie, wygląda jakbyś na randkę córę wyszykowała :gwizdze: Zięcia poka :mrgreen:

Missy normalnie zjawiskowa :serce: :serce: :serce:
Zięciu był kilka stron wcześniej - Yam przyłapała Missy na randce w ogrodzie ;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 03 cze 2018, 10:42
autor: yamaha
:lol: :lol: Chyba jednak nie :lol: :lol:
Bo z tym "malym czarnym" ktorego, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu Missy nie gonila, jest ciag dalszy historii ;-))

Bardzo mocno wydaje mi sie, ze "male czarne" jest..... dziewczynka :lol: A nawet PANIA.
W ubiegly wtorek "male czarne" przynioslo nam do ogrodu.... MALENKIEGO KOTKA :shock:
Na poczatku oczywiscie tego nie wiedzielismy ;-))

Malentaska w ogrodzie odkryla oczywiscie Missy (zebyscie widzieli, jakie ona wydawala z siebie dzwieki jak maluch sie ruszal :strach: :strach: :strach: normalnie sciezka dzwiekowa EGORCYSTY sie chowa :strach: ).
Obawialismy sie, ze maluszek jest porzucony i ze ktos nam go przerzucil przez ogrodzenie, nakarmilismy i juz mu znalezlismy rodzine, a tu.... we wtorek poznym wieczorem "mala czarna" przyszla odebrac dziecko z przedszkola :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Zupelnie sie na kociej psychice nie znam, ale moze Missy nie gonila "czarnej" w kwietniu, bo "wiedziala" ze tamta jest w ciazy ? :zle:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 03 cze 2018, 10:50
autor: yamaha
Oto bardzo slodki (choc Missy wyraznie byla innego zdania :rotfl: ) nieproszony gosc, nazwalismy go ROSSI :lol:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 03 cze 2018, 10:52
autor: yamaha
;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 03 cze 2018, 10:52
autor: yamaha
;-))

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY

: 03 cze 2018, 17:57
autor: agniecha
No śliczny jest :milosc:
Yam u mojej mamy na wsi tak właśnie się działo kilka razy . Najpierw przychodziła kotka , a kiedy wyczuła , że dom dobry i daja jeść to przynosiła młode i znikała . Po jakimś czasie wracała , ale maluchy już były "nasze " :) Dzięki temu w porywach mieliśmy 11 kotów :strach: