Podobnie z nogami. Dobrze jest uprzedzać te "ataki" - gdy widzisz, że Szisza się szykuje do skoku, krzyknij "Nie!", bądź to, czego używasz do wyrażenia dezaprobaty. Ważne, żeby to zawsze było to samo słowo
Szisza
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Kiedy kociak drapie bądź gryzie w zabawie, trzeba głośno piszczeć, okazywać ból. Kocięta w ten sposób uczą się między sobą, że gryzienie boli.
Podobnie z nogami. Dobrze jest uprzedzać te "ataki" - gdy widzisz, że Szisza się szykuje do skoku, krzyknij "Nie!", bądź to, czego używasz do wyrażenia dezaprobaty. Ważne, żeby to zawsze było to samo słowo
Podobnie z nogami. Dobrze jest uprzedzać te "ataki" - gdy widzisz, że Szisza się szykuje do skoku, krzyknij "Nie!", bądź to, czego używasz do wyrażenia dezaprobaty. Ważne, żeby to zawsze było to samo słowo
-
eeyamkaa
Fotek nie ma bo nie ma kto robić. Pani ciągle w wyjazdach ,teraz ze szpitala wróciła i od jutra 2tygodnie nad morzem. A biedna Sziszka na wychowanie i tresure do dziadków trafia. oj dostaniem tam szkołe mały szatan ^^. Wróce to pochwale się jaki kotek duży bo dziś właśnie przekroczyliśmy magiczną wagę - Szisza waży kilogram
. Troche spodkojniejsza ,ale i tak energia ja roznosi ,a rośnie zawrotnie szybko ,nie widziałam jej tydzień i jej nie poznałam... ciężko tak zostawic maluch na tyle czasu ,ale nic trzeba to trzeba.
POZDRAWIAM wszystkich i do usłyszenia

POZDRAWIAM wszystkich i do usłyszenia
-
eeyamkaa

Witam
Pani wreszcie wróciła do domu po wyjazdach ,jednak kot w ogole sie nie ucieszył. Między moimi wyjazdami Szisza wybrała kurację na uszka ,okazało się ,że ma Świerzbowca. Kropelki ,zastrzyki itp. troche mnie przez to znienawidziła i do dziś choć minął już miesiąc ,gdy chcę ją wziąć na ręce zaczyna drapać mnie i gryźć. Branie na ręce kojarzy się jej z zakraplaniem uszu. Mam nadzieję ,że jej przejdzie bo jak narazie jest to kot 'Patrz na mnie ,a nie rusz mnie'. moje stopy i dłonie na tym cierpią, rana przy ranie. Ale co poradzić? Trzeba przeczekać. Dziś bylyśmy na kontroli ,Sziszka dostała kropelki ,wet powiedział ,że uszy wyglądaja lepiej.
A tak poza tematem chorób! Kot mi rośnie jak na drożdżach! Chociaż majac 4 miesiace i wage 1,7 to chyba niezbyt dużo?
Pozdrawiamy i wklejamy kilka foteczek ;)


Oczka faktycznie zmieniły kolor

- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
