Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

<tańczy> super wiesci !
Bo sie bidulek niezle nameczyl z tym plastikowym intruzem ! :-x

No to teraz tylko obserwacja, karmienie i... czekanie na braciszka :radocha:
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

z ukrycia śledziłam Wasz problem, bardzo się ciesze i mam wielką nadzieje, że to właśnie ten workowo sznurkowy intruz był przyczyną wymiotów. Zdrówka życze, żeby wszystko było już dobrze :kotek:
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Ja również śledziłam wątek z ukrycia ;-)) bardzo dobrze, że problem wyszedł na jaw i miejmy nadzieję, że to było TO <ok>

Głaski dla Brownisia :kotek: i czekam na przyjazd braciszka :kotek:
Awatar użytkownika
Amber
Posty: 456
Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06

Post autor: Amber »

Zawiozlam Brownisia dzisiaj na USG, ale panie wtereynarz poprosila,zeby go zostawic na caly dzien, bo bedzie mial RTG z kontrastem, zeby sprawdzic czy nic nie zostalo w przewodzie pokarmowym.
Jakos mi tak dziwnie. Zostawilam go tam samego i nie moge z nim byc.
Juz sie nie moge doczekac wieczoru, zeby odebrac kotulka :-)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

:hug: wszystko bedzie dobrze.
Wieczorem wyprzytulasz go za caly dzien.
:kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Mam nadzieję, że z brzuszkiem będzie już wszystko dobrze, a to co było powodem wymiotów, to już minęło <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Post autor: Audrey »

Ufffff.... więc kamień z serca. Oj mały złodziej z Brownisia.
Trzymam kciuki, żeby już nic wstrętnego w przewodzie pokarmowym nie siedziało.
Amber, wyobrażam sobie, co czujesz. Naprawdę przy takich kociakach trzeba uważać, bo mają 1000 pomysłów na minutę i są bezszelestne. Nieraz się po prostu nie da. Ja kiedyś zamknęłam Baxtera w kuchni (choć pilnujemy, żeby tam sam nie przebywał). Nie słyszałam jak tam wszedł. A on - hulaj dusza, piekła nie ma. Znalazłam później ślady łapek na zlewie
Awatar użytkownika
Mada
Hodowca
Posty: 104
Rejestracja: 31 maja 2010, 17:53
Hodowla: CHAKRAM*PL
Kontakt:

Post autor: Mada »

Oby dzisiejsza wizyta w Klinice była ostatnią dla Brownisia <ok>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

jeju ... troszkę mnie nie było a tu takie wieści ...
całe szczęście, że przyczyna została odkryta ... trzymam duże kciuki aby już nic na tym RTG nie wyszło, aby to już był koniec z problemami Brownisia ... <ok>
bidulek mały ... :kotek: wygłaskaj go ode mnie ... oby już było dobrze ... :kotek:
Awatar użytkownika
Amber
Posty: 456
Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06

Post autor: Amber »

Tak jak juz pisalam w watku o wymiotach, wrocilam z Brownisiem z kliniki :-)
RTG z kontrastem nie wykazalo nic w przewodzie pokarmowym, czyli Brownis juz wszystko wydalil, Pani weteryarz zadowolona z wynikow i zachowania kotulka.
Musze tylko podac mu reszte tabletek i obserwowac go <mrgreen>
Mozemy tez powolutku odchodzic od diety, stopniowo zwiekszac porcje i zmieniac jedzenie weterynaryjne na normalne :-)
Jestem naprawde szczesliwa.
Brownis szaleje i zjadl z apetytem jedzonko po powrocie z kliniki <klaszcze>

Dziekujemy wszystkim za cieple mysli :kwiatek:
Zablokowany