Głaski dla Tośka
Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Pani Tośka marzy się pewnie różowy kotek... (proszę mi wybaczyć, że się bawię z rana w Freuda i podejmuję rozszyfrowania na poziomie podświadomości decyzji, ktora skłoniła KOTKU do kupienie RÓŻOWEGO legowiska). I to dla kogo? Dla nieujarzmionego bengala brytyjskiego?!!! Do różowego legowiska to jeszcze brakuje różowej kokardki na ogonie?!
:-) :-> Jak można? I to komu!? Dzikiej panterze??!!! <shock> Tosiek nie daj się! Walcz dzielnie. Trzymam kciuki! :-) <mrgreen> <diabeł>
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Na pewno zmieni. Spróbuj go czymś skusić. Połóż mu tam może ulubioną myszkę, albo suchą karmę? No nie wierzę, że nie przyjdzie <mrgreen> Antoni! Do wyrka! Ciotki czekają na fotki <lol>kotku pisze:TŻ twierdzi, że to chłopak i nie lubi różowego. No może ma rację... a może Tosiek jeszcze zmieni zdanie?
-
monika§
- Posty: 351
- Rejestracja: 12 lut 2012, 12:55
Tak tak, Tosiek, w różu, to może być ciekawy widok <mrgreen>
Ale coś w tym jest, że babski kolor odstrasza, mój mały ma legowisko soczyście czerwone i cała rodzina mnie też skarciła, że taaaki kolor dla faceta to nie ma się co dziwić, że nie bardzo mu pasuje :-P
Jednak miejmy nadzieję, że Tosiulek się przełamie <mrgreen>
Ale coś w tym jest, że babski kolor odstrasza, mój mały ma legowisko soczyście czerwone i cała rodzina mnie też skarciła, że taaaki kolor dla faceta to nie ma się co dziwić, że nie bardzo mu pasuje :-P
Jednak miejmy nadzieję, że Tosiulek się przełamie <mrgreen>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
No słuchajcie no.. nie da rady! Róż blady.. ale piękny. Ja w legowisku jestem zakochana.. i robię co mogę. Sama na nim siadam. Pokazuję mi instrukcję... mówię do Tośka DUŻYMI LITERAMI: TU SIĘ SIADA I LEŻY... TUUUU TAAAAK, WIDZIIIISZ? POPATRZ JAK PAŃCIA TO ROBI! ZOBACZ JAK MIĘCIUTKO... A on łapką tylko pacnie zwisające koraliki i zwiewa
No to dawaj... wrzucam tam myszki.. jego zabawki.. a on podbiega, pazurem (żeby broń kocia boziu łapką nie dotknąć pluszu) ściąga myszkę i hyc hyc... ucieka. I kładzie się obok legowiska, na dywanie, ziemi, śmieciach... <shock>
Może jak Fibi nacierała to hmm... to Antek się onieśmiela teraz? Może powinnam natrzeć jeszcze czymś innym to legowisko? Już mija chyba drugi tydzień..
Sonia, może Tami by mu wytłumaczył, że kolor nie ma znaczenia? czy coś?
Co do wagi to muszę z nim pojechać do weta. Oni mają taką super matę na podłodze ważącą.. do wagi spożywczej, jaką posiadam klocek się raczej nie wciśnie <oops>
No to dawaj... wrzucam tam myszki.. jego zabawki.. a on podbiega, pazurem (żeby broń kocia boziu łapką nie dotknąć pluszu) ściąga myszkę i hyc hyc... ucieka. I kładzie się obok legowiska, na dywanie, ziemi, śmieciach... <shock>
Może jak Fibi nacierała to hmm... to Antek się onieśmiela teraz? Może powinnam natrzeć jeszcze czymś innym to legowisko? Już mija chyba drugi tydzień..
Sonia, może Tami by mu wytłumaczył, że kolor nie ma znaczenia? czy coś?
Co do wagi to muszę z nim pojechać do weta. Oni mają taką super matę na podłodze ważącą.. do wagi spożywczej, jaką posiadam klocek się raczej nie wciśnie <oops>
-
monika§
- Posty: 351
- Rejestracja: 12 lut 2012, 12:55
Ja jeszcze niedawno mojego bryśka w wadze kuchennej upychałam <lol>
A teraz staje razem z nim na normalnej wadze, właśnie parę minut temu skończyliśmy ważenie :->
A próby przekonania Tośka do legowiska robią wrażenie <mrgreen> aż dziwne, że się jeszcze nie dał skusić
I może rzeczywiście tak jak piszesz - chłopak onieśmielony jest <mrgreen>
A teraz staje razem z nim na normalnej wadze, właśnie parę minut temu skończyliśmy ważenie :->
A próby przekonania Tośka do legowiska robią wrażenie <mrgreen> aż dziwne, że się jeszcze nie dał skusić
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków