Ishi Moon river*PL to 8 letni kocur rasy exo,jest wspaniałym przyjacielem i towarzyszem. Jego środowiskiem,po którym się porusza,jest tylko mieszkanie i balkon,kocur nie wychodzi na dwór. Jest kotem rodzinnym, jak wszystkie osobniki tej rasy, kocha swoich właścicieli,za to obcych nie toleruje (chowa się jak najdalej i wychodzi dopiero jak sobie pójdą). Ma swój charakter,za który bardzo go cenię,jest bardzo inteligentny,umie "komendy" : "hop" , "chodź" , " szukaj Neli (fretki)" , "gdzie są ptaki?" ( przy tym zawołaniu zawsze wskakuje na parapet i patrzy na paki za oknem. Nie jest szkodny,nie chodzi po meblach (tylko po łóżku i fotelach) , gdy raz powie se mu "nie wolno" ,kot drugi raz nie popełni tego samego błędu.
Ishi,zwany po domowemu "Pecik" (od ang. słowa "Pet's" co oznacza przyjaciela lub ulubieńca). Jest kocurem wystawnym, zdobył 3 medale + tytuł championa na wystawach międzynarodowych w Warszawie.
Kompanem zabaw Ish'ka jest fretka Nela,którą bardzo kocha i nigdy nie odmawia jej zabaw w ganianego.
Ishi to cudowny kot,nikogo jeszcze w życiu nie podrapał.



Szczęściarz, zwany Rzysiem, to ok. 1 roczny kocurek mix persa,który jest z nami już 3 miesiące. Został uratowany przeze mnie z domu,w którym żył z 30 innymi kotami, które (jak i on) były chore i chude.Kocur niestety całe swoje życie spędził pod łóżkiem,schowany i wystraszony. Gdy do nas trafił miał koci katar,bał się człowieka jak ognia, miał chore ząbki i był przeraźliwie chudy.Dziś,po ciężkiej pracy i ciągłym przyzwyczajaniu , kocur jest nie do poznania. Jest normalnej wagi,zdrowym,chodzącym w pozycji wyprostowanej kocurem,który jest oddany,łagodny i lubi być głaskany, ponadto jest wybrednym obżartuchem. Chętnie wychodzi na dwór i bawi się z Kropką.


Kropka to przepiękna, ok. 5 miesięczna kotka. Dostałam ją od znajomego moich rodziców. Jest to czysty dachowiec, ma dłuuugi ogon, który czasem jej przeszkadza i bardzo grube jak na kociaka łapki. Kropusia jest przyjazna i łagodna,choć przy zabawie lubi lekko gryźć Chętnie biega po dworze,w przyszłości mam nadzieję,że będzie łowić myszki,których u nas na podwórku wiele.


