Witajcie!
Boni- brytyjczyk, który odmienił moje domostwo :)
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- ania_mruffka
- Posty: 84
- Rejestracja: 21 mar 2012, 14:38
Mam pewien problem.
Boni od 3 dni cały czas siedzi pod drzwiami i miauczy. Jak tylko drzwi na dwór się uchylają szuka okazji, by zwiać. Co tu począć?
Najlepsza by chyba była kastracja, szykuję się na nią jako oczywistą sprawę, ale sęk w tym, że Boni ma dopiero 4 miesiące. Nie za wcześnie na taki zabieg? Szykowałam się na niego w okolicach czerwca- lipca, ale zważywszy na sytuację....
Co doradzacie?
Boni od 3 dni cały czas siedzi pod drzwiami i miauczy. Jak tylko drzwi na dwór się uchylają szuka okazji, by zwiać. Co tu począć?
Najlepsza by chyba była kastracja, szykuję się na nią jako oczywistą sprawę, ale sęk w tym, że Boni ma dopiero 4 miesiące. Nie za wcześnie na taki zabieg? Szykowałam się na niego w okolicach czerwca- lipca, ale zważywszy na sytuację....
Co doradzacie?
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Ja bym drzwi pilnowałaania_mruffka pisze:Mam pewien problem.
Boni od 3 dni cały czas siedzi pod drzwiami i miauczy. Jak tylko drzwi na dwór się uchylają szuka okazji, by zwiać. Co tu począć?
Najlepsza by chyba była kastracja, szykuję się na nią jako oczywistą sprawę, ale sęk w tym, że Boni ma dopiero 4 miesiące. Nie za wcześnie na taki zabieg? Szykowałam się na niego w okolicach czerwca- lipca, ale zważywszy na sytuację....
Co doradzacie?
Witaj na forum <mrgreen>
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
Witaj na forum.
Mieszkasz w domu czy w bloku? Jesli w domu to faktycznie trudno utrzymać kota żeby nie wychodził, ale można.
Skoro poprzedni kot wpadł pod samochód to jak widać był kotem wychodzącym?
Szkoda by było, żeby taki sam los spotkał Bonieczka - jest śliczny.
Ja jestem zawsze w 100% za niewypuszczaniem kotów na dwór.
Mieszkasz w domu czy w bloku? Jesli w domu to faktycznie trudno utrzymać kota żeby nie wychodził, ale można.
Skoro poprzedni kot wpadł pod samochód to jak widać był kotem wychodzącym?
Szkoda by było, żeby taki sam los spotkał Bonieczka - jest śliczny.
Ja jestem zawsze w 100% za niewypuszczaniem kotów na dwór.