Boni- brytyjczyk, który odmienił moje domostwo :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: Anka »

Boni to tez bohater, skoro pająka załatwił <serce>
Witajcie! :kotek:
Awatar użytkownika
Gosia i Ira
Hodowca
Posty: 1683
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
Kontakt:

Post autor: Gosia i Ira »

witam i ja :kotek:
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

Witam i ja serdecznie.
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Witajcie :)
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Witajcie :-)
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Witajcie! :kotek: <serce>
Wątek much brzmi znajomo... Chciałoby się rzec: skąd my to znamy? ;-))
Awatar użytkownika
ania_mruffka
Posty: 84
Rejestracja: 21 mar 2012, 14:38

Post autor: ania_mruffka »

Mam pewien problem.
Boni od 3 dni cały czas siedzi pod drzwiami i miauczy. Jak tylko drzwi na dwór się uchylają szuka okazji, by zwiać. Co tu począć?
Najlepsza by chyba była kastracja, szykuję się na nią jako oczywistą sprawę, ale sęk w tym, że Boni ma dopiero 4 miesiące. Nie za wcześnie na taki zabieg? Szykowałam się na niego w okolicach czerwca- lipca, ale zważywszy na sytuację....

Co doradzacie?
Awatar użytkownika
Witcha
Posty: 453
Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08

Post autor: Witcha »

Witajcie :) śliczny klasyczny kocurko :-) i jego Pańcia ;-)) w kwestii kastracji to ja nic nie doradzę, bo ja odebrałam z hodowli kotka juz po zabiegu, on to chyba nawet nie pamiętał, że kiedyś miał "tam" coś więcej <roll>
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Post autor: Hann »

ania_mruffka pisze:Mam pewien problem.
Boni od 3 dni cały czas siedzi pod drzwiami i miauczy. Jak tylko drzwi na dwór się uchylają szuka okazji, by zwiać. Co tu począć?
Najlepsza by chyba była kastracja, szykuję się na nią jako oczywistą sprawę, ale sęk w tym, że Boni ma dopiero 4 miesiące. Nie za wcześnie na taki zabieg? Szykowałam się na niego w okolicach czerwca- lipca, ale zważywszy na sytuację....

Co doradzacie?
Ja bym drzwi pilnowała :) Kastracja nie rozwiąże problemu. Mój Leosiek jest już pół roku po zabiegu, a ciągle zwiewa ;-))

Witaj na forum <mrgreen>
Awatar użytkownika
Hannah2
Posty: 462
Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26

Post autor: Hannah2 »

Witaj na forum.
Mieszkasz w domu czy w bloku? Jesli w domu to faktycznie trudno utrzymać kota żeby nie wychodził, ale można.
Skoro poprzedni kot wpadł pod samochód to jak widać był kotem wychodzącym?
Szkoda by było, żeby taki sam los spotkał Bonieczka - jest śliczny.
Ja jestem zawsze w 100% za niewypuszczaniem kotów na dwór.
Zablokowany