Fajnie, że Tosiek wrócił, normalnie za nim tęskniłam! <serce>
Muszę się zapisać do fan clubu Tośka! A jeśli jeszcze taki nie powstał, to trzeba go koniecznie powołać.
Meg też na działce postanowiła wejść do wersalki. Wszyscy myśleli, że wykorzystała moment nieuwagi i salwowała się ucieczką. A ja bałam się otwierać wersalki w pokojach, bo miałam stracha, że ją jeszcze zgniotę! A jak się odważyłam, to tak się zakamuflowała w pościeli, że szukaliśmy jej dalej przez dwie godziny! W końcu jak ją "wygrzebałam" to miała taką szczęśliwą minkę, że nic tylko kota u....ć (wstaw prawidłową odpowiedź uściskać, albo udusić!). :-) Sorry za <offtopic>
Kotku nie wiem czy Tosiek jest gruby ?,nasza kotka bardzo podobna do Tośka waży 4,40 i nie jest za gruba,niektóre kocury mogą być duże nawet te nasze dachowe :-)
W mojej ocenie nie jest gruby chociaż jak siedzi jest troszkę "gruszkowaty" Dla mnie Tosiek jest najpiękniejszy w całej wsi i cieszę się, że jest duży. Może jeszcze urośnie <lol> <gwiżdże>
TŻ się nabija, ale weterynarz powiedział, że waga jest dobra i wcale nie zbyt duża.
Może będę miała brysiowego lamparta? Coś jak połączenie tygrysa z niedźwiedziem zakamuflowanego na dachowca? Hmmm... nie wiem gdzie tu umieścić jego abisyńskie i bengalskie przymioty.
Pozdrowienia.
- oj Tośku, tośku, aleś ty wyrósł,,,,pewnie geny bengalskie się odzywają i będziesz jeszcze większy...bo lamparty są całkiem całkiem......
- miło się na ciebie patrzy bo kocurro z Ciebie piękne...no i wspaniale, że się dorwałeś do kompa.....może częściej będziesz nam pisał relację??? :-) - czyta się Ciebie wspaniale - głaski przesyłamy