Podarowana Misia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

i ja czekam na dobre wieści .... trzymam kciuki aby szybciutko się goiło i bez problemów ...
<ok> :kotek:
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Dziękujemy za kciuki, przydadzą się. <pokłon>

Jesteśmy już z Misią w domku, wszystko poszło szybko i sprawnie. Dobudziła się już u nas, ponieważ tak się omówiliśmy z lekarzem. Jest zamknięta w jednym pokoju ze mną, bo ciągle chodzi... a wet powiedział, że będzie spała :-/
Drapak i tuba wyniesione, lecz ciągle próbuje wchodzić na łóżko i fotel, więc ją wnoszę (inaczej nie odpuści). Założyłam jej kubraczek. Ma trochę ograniczone ruchy, ale dzięki temu nie kręci się tak bardzo. Bardzo chce wskoczyć na komodę i szafę... Nie pozwalam jej na to, ale boję się, że w nocy zrobi sobie krzywdę :-( Chyba czeka nas nieprzespana noc.

Macie jakiś pomysł lub sposób, żeby nie skakała w swoje ulubione miejsce? Uważam, że nawet tam nie doskoczy, ale boję się, że spadnie jak będzie próbować ;-(
Wymiotowała już dwa razy i za godzinkę mogę podać jej troszkę wody. :-)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

ja też miałam nieprzespaną noc po kastracji Bronka ... musiałam przystawić fotel do naszego łóżka, bo cały czas wdrapywał się do nas na górę ... i na tym fotelu sobie spał ... choć i tak musiałam go pilnować bo chciał być bardzo blisko nas, a my baliśmy się że go zgnieciemy ... na siusiu nie miał siły i dwa razy biedulek zrobił pod siebie ... więc roboty trochę było ...
a to zmiana posłanka, delikatne obmycie, układanie do snu i głaskanie ....
spałam z głową przy fotelu ... <lol>
nasz kotuś ciężko przeszedł narkozę, ale jakoś daliśmy radę ...
drugi dzień już był o wiele lepszy ...
także pilnuj kotuni .... i bądź blisko niej ... :-)
głaski dla niej bardzo mocne ... <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Post autor: asiunia0312 »

Mam nadzieję, że Misiula nie zrobi pod siebie :-( bo fotela niestety nie miałabym jak wyprać :-(
Ehh czeka nas nieprzespana noc, będziemy się zmieniać z TZ-tem to może trochę się wyśpimy <mrgreen>


Jedyne co mnie martwi to, to że nie panuje nad dupką... ;-( Ale mam nadzieję, że to wina zastrzyku (bo podany był właśnie w dupkę) i wszystko będzie dobrze. ;-(
Marina
Posty: 553
Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24

Post autor: Marina »

Wiesz, to może połóż na fotelu jakąś folię a na nią kocyk, jeśli ma taki, który lubi. Moja kicia po zabiegu tez się posiusiała, więc może warto fotel zabezpieczyć.

:kotek: dla Misiuni, niech szybko wraca do zdrówka.
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

asiunia0312 pisze:Mam nadzieję, że Misiula nie zrobi pod siebie :-( bo fotela niestety nie miałabym jak wyprać :-(
Ehh czeka nas nieprzespana noc, będziemy się zmieniać z TZ-tem to może trochę się wyśpimy <mrgreen>
na zapas podłóż jakiś koc, ale to nie są wielkie ilości więc fotel nie powinien ucierpieć ... :-)
miejmy nadzieję, że u Was będzie lepiej, że kotunia będzie silniejsza i lepiej to zniesie ...
my mieliśmy trochę komplikacji więc dlatego było trochę ciężej, Bronuś w ogóle nie miał siły chodzić - właściwie to się czołgał w naszym kierunku ... i strasznie długo go to trzymało - aż do rana :-(
ale u Was jak widzę już jest dobrze :-) musicie tylko pilnować aby mała nie skakała aby szwy nie popękały ... :-)
:kotek:
dora
Hodowca
Posty: 198
Rejestracja: 05 kwie 2012, 14:14
Hodowla: Rizadora*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Gdynia
Kontakt:

Post autor: dora »

Życzę oby jednak noc była spokojna i przespana. Tak się rozpisałam, potem wiadomość mi zniknęła, a teraz patrzę i już poradzili o kocyku na fotelu więc już się nie powtarzam.
Pozdrawiam i zdrówka życzę :kotek:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Biedna Misiulinka,niech szybciutko wszystko ładnie się goi. :kotek:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Najgorsze już za Wami. Niech koteczka szybko zdrowieje <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
yohjia
Posty: 377
Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Post autor: yohjia »

asiunia0312 pisze:Macie jakiś pomysł lub sposób, żeby nie skakała w swoje ulubione miejsce? Uważam, że nawet tam nie doskoczy, ale boję się, że spadnie jak będzie próbować ;-(
Niestety nie ma takich cudownych sposobów - kotka nawet jeśli jest bardzo słaba a chce koniecznie gdzieś wskoczyć będzie próbowała to zrobić (i nie zrozumie, że to niebezpieczne w tym stanie). Jeśli to ulubione miejsce nie jest przenośne (nie da się np. wynieść do innego pokoj) to najlepiej jest zrobić na szybko taką bezpieczną ścieżkę zejścia/wejścia na nie - podstawić stół, później coś niższego np. krzesło, stołek. Ja pierwsze kilka dni tak właśnie musiałam przeorganizować jeden pokój bo moje babsko mocno się kręciło i mimo że sił w łapkach było malutko próbowała wszędzie wskoczyć. Tak więc pod parapet przepchneliśmy biurko, przy biurku stołek, pod kanapą naukładałam poduch, na które kilka razy Młoda zleciała próbując nieudolnie wskoczyć na kanapę... Fakt, pokój był "zagracony", ale to tylko kwestia paru dni a naprawdę warto - jak skóra nie będzie naciągana - co ma miejsce przy kazdym skoku - szybciutko się zagoi i tym szybciej zapomnicie o sterylce :-)
Głaski dla dzielnej koteczki :kotek:
Zablokowany