<ok>
Podarowana Misia
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
Dziękujemy za kciuki, przydadzą się. <pokłon>
Jesteśmy już z Misią w domku, wszystko poszło szybko i sprawnie. Dobudziła się już u nas, ponieważ tak się omówiliśmy z lekarzem. Jest zamknięta w jednym pokoju ze mną, bo ciągle chodzi... a wet powiedział, że będzie spała
Drapak i tuba wyniesione, lecz ciągle próbuje wchodzić na łóżko i fotel, więc ją wnoszę (inaczej nie odpuści). Założyłam jej kubraczek. Ma trochę ograniczone ruchy, ale dzięki temu nie kręci się tak bardzo. Bardzo chce wskoczyć na komodę i szafę... Nie pozwalam jej na to, ale boję się, że w nocy zrobi sobie krzywdę
Chyba czeka nas nieprzespana noc.
Macie jakiś pomysł lub sposób, żeby nie skakała w swoje ulubione miejsce? Uważam, że nawet tam nie doskoczy, ale boję się, że spadnie jak będzie próbować
Wymiotowała już dwa razy i za godzinkę mogę podać jej troszkę wody. :-)
Jesteśmy już z Misią w domku, wszystko poszło szybko i sprawnie. Dobudziła się już u nas, ponieważ tak się omówiliśmy z lekarzem. Jest zamknięta w jednym pokoju ze mną, bo ciągle chodzi... a wet powiedział, że będzie spała
Drapak i tuba wyniesione, lecz ciągle próbuje wchodzić na łóżko i fotel, więc ją wnoszę (inaczej nie odpuści). Założyłam jej kubraczek. Ma trochę ograniczone ruchy, ale dzięki temu nie kręci się tak bardzo. Bardzo chce wskoczyć na komodę i szafę... Nie pozwalam jej na to, ale boję się, że w nocy zrobi sobie krzywdę
Macie jakiś pomysł lub sposób, żeby nie skakała w swoje ulubione miejsce? Uważam, że nawet tam nie doskoczy, ale boję się, że spadnie jak będzie próbować
Wymiotowała już dwa razy i za godzinkę mogę podać jej troszkę wody. :-)
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
ja też miałam nieprzespaną noc po kastracji Bronka ... musiałam przystawić fotel do naszego łóżka, bo cały czas wdrapywał się do nas na górę ... i na tym fotelu sobie spał ... choć i tak musiałam go pilnować bo chciał być bardzo blisko nas, a my baliśmy się że go zgnieciemy ... na siusiu nie miał siły i dwa razy biedulek zrobił pod siebie ... więc roboty trochę było ...
a to zmiana posłanka, delikatne obmycie, układanie do snu i głaskanie ....
spałam z głową przy fotelu ... <lol>
nasz kotuś ciężko przeszedł narkozę, ale jakoś daliśmy radę ...
drugi dzień już był o wiele lepszy ...
także pilnuj kotuni .... i bądź blisko niej ... :-)
głaski dla niej bardzo mocne ... <ok>
a to zmiana posłanka, delikatne obmycie, układanie do snu i głaskanie ....
spałam z głową przy fotelu ... <lol>
nasz kotuś ciężko przeszedł narkozę, ale jakoś daliśmy radę ...
drugi dzień już był o wiele lepszy ...
także pilnuj kotuni .... i bądź blisko niej ... :-)
głaski dla niej bardzo mocne ... <ok>
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
Mam nadzieję, że Misiula nie zrobi pod siebie
bo fotela niestety nie miałabym jak wyprać
Ehh czeka nas nieprzespana noc, będziemy się zmieniać z TZ-tem to może trochę się wyśpimy <mrgreen>
Jedyne co mnie martwi to, to że nie panuje nad dupką...
Ale mam nadzieję, że to wina zastrzyku (bo podany był właśnie w dupkę) i wszystko będzie dobrze. 
Ehh czeka nas nieprzespana noc, będziemy się zmieniać z TZ-tem to może trochę się wyśpimy <mrgreen>
Jedyne co mnie martwi to, to że nie panuje nad dupką...
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
na zapas podłóż jakiś koc, ale to nie są wielkie ilości więc fotel nie powinien ucierpieć ... :-)asiunia0312 pisze:Mam nadzieję, że Misiula nie zrobi pod siebiebo fotela niestety nie miałabym jak wyprać
![]()
Ehh czeka nas nieprzespana noc, będziemy się zmieniać z TZ-tem to może trochę się wyśpimy <mrgreen>
miejmy nadzieję, że u Was będzie lepiej, że kotunia będzie silniejsza i lepiej to zniesie ...
my mieliśmy trochę komplikacji więc dlatego było trochę ciężej, Bronuś w ogóle nie miał siły chodzić - właściwie to się czołgał w naszym kierunku ... i strasznie długo go to trzymało - aż do rana
ale u Was jak widzę już jest dobrze :-) musicie tylko pilnować aby mała nie skakała aby szwy nie popękały ... :-)
-
dora
- Hodowca
- Posty: 198
- Rejestracja: 05 kwie 2012, 14:14
- Hodowla: Rizadora*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Gdynia
- Kontakt:
- yohjia
- Posty: 377
- Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Niestety nie ma takich cudownych sposobów - kotka nawet jeśli jest bardzo słaba a chce koniecznie gdzieś wskoczyć będzie próbowała to zrobić (i nie zrozumie, że to niebezpieczne w tym stanie). Jeśli to ulubione miejsce nie jest przenośne (nie da się np. wynieść do innego pokoj) to najlepiej jest zrobić na szybko taką bezpieczną ścieżkę zejścia/wejścia na nie - podstawić stół, później coś niższego np. krzesło, stołek. Ja pierwsze kilka dni tak właśnie musiałam przeorganizować jeden pokój bo moje babsko mocno się kręciło i mimo że sił w łapkach było malutko próbowała wszędzie wskoczyć. Tak więc pod parapet przepchneliśmy biurko, przy biurku stołek, pod kanapą naukładałam poduch, na które kilka razy Młoda zleciała próbując nieudolnie wskoczyć na kanapę... Fakt, pokój był "zagracony", ale to tylko kwestia paru dni a naprawdę warto - jak skóra nie będzie naciągana - co ma miejsce przy kazdym skoku - szybciutko się zagoi i tym szybciej zapomnicie o sterylce :-)asiunia0312 pisze:Macie jakiś pomysł lub sposób, żeby nie skakała w swoje ulubione miejsce? Uważam, że nawet tam nie doskoczy, ale boję się, że spadnie jak będzie próbować![]()
Głaski dla dzielnej koteczki