Musze znowu z nim do weterynarza jechac i trzeba zaczac szukac przyczyny
Jeszcze niecale 5 tygodni... Witamy sie :)
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Biedny czekoladek
Amber, a czy wet robił mu usg brzuszka? Nie mam innego pomysłu, co by Ci doradzić. Jedynie przyszło mi jeszcze na myśl, czy czasem Brownie nie zjadł kiedyś czegoś, jak nie widziałaś, np. jakiś sznureczek z zabawki, albo może woreczek foliowy. To są bardzo niebezpieczne rzeczy dla kota. Może coś mu tam siedzi w brzuszku, że on wciąż tak wymiotuje. Albo jest uczulony na jakiś składnik w karmie, tylko nie wiadomo jaki.
Amber, a czy wet robił mu usg brzuszka? Nie mam innego pomysłu, co by Ci doradzić. Jedynie przyszło mi jeszcze na myśl, czy czasem Brownie nie zjadł kiedyś czegoś, jak nie widziałaś, np. jakiś sznureczek z zabawki, albo może woreczek foliowy. To są bardzo niebezpieczne rzeczy dla kota. Może coś mu tam siedzi w brzuszku, że on wciąż tak wymiotuje. Albo jest uczulony na jakiś składnik w karmie, tylko nie wiadomo jaki.
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Soniu, weterynarz na pierwszej wizycie zbadal go tylko tak ogolnie.
Tym bardziej, ze nam sie wydawalo, ze przyczyna lezy w mokrej karmie.
Ale jak widac problem jest bardziej zlozony.
Jutro znowu pojade tam. Tylko chcialabym wiedziec co mam zrobic za jednym razem.
To jest super klinika, maja tam USG i spore mozliwosci, ale musze dojechac prawie 50 km, wiec wolalabym zrobic tyle ile sie da na tej jednej wizycie.
Ale moze masz racje i Brownis cos polknal i mu to siedzi gdzies w przewodzie pokarmowym...
Ciezko go upilnowac jak szaleje. Staramy sie chowac niebezpieczne dla niego rzeczy, ale on wszedzie zaglada
Tym bardziej, ze nam sie wydawalo, ze przyczyna lezy w mokrej karmie.
Ale jak widac problem jest bardziej zlozony.
Jutro znowu pojade tam. Tylko chcialabym wiedziec co mam zrobic za jednym razem.
To jest super klinika, maja tam USG i spore mozliwosci, ale musze dojechac prawie 50 km, wiec wolalabym zrobic tyle ile sie da na tej jednej wizycie.
Ale moze masz racje i Brownis cos polknal i mu to siedzi gdzies w przewodzie pokarmowym...
Ciezko go upilnowac jak szaleje. Staramy sie chowac niebezpieczne dla niego rzeczy, ale on wszedzie zaglada
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie