Dzięki, Lenko
No kochają się ostatnio jakby mniej, może dlatego, że już nie ma szans na koszykową integrację

Teraz to już Bazyl solo ledwie się tam wciska (ale się wciska! tyle, że łapy musi mieć na zewnątrz).
Za to niezmiennie Bazylek najbardziej kocha Diunkę. Diunka jedzenie.
Kitka za to swoją miłością sprawiedliwie obdziela Pańcię i Pana, tyle że miłość do Pana jest jakby bardziej romantyczna
A ze zmian - niebieski Bazyl mi liliejowieje, kolor jego sierści ma coraz cieplejszy odcień.
Nie wydaje mi się, żeby to była wina np. karmy, dostaje niemal wyłącznie Orijena, niczego nie powinno mu brakować...
Nie wiem co o tym sadzić... Mam też wrażenie, że pojaśniały mu poduszki na łapkach, jak był malutki, były ciemne, teraz są praktycznie różowe... Za to nochal jak węgielek.
Nie mam pojęcia czy to normalne. Kiedyś czytałam na forum wątki o kolorach, muszę w wolnej chwili je odszukać i jeszcze raz przestudiować.